Bądźcie świadkami Boga, który jest Miłością

Homilia Arcybiskupa Katowickiego, Katedra katowicka, święcenia prezbiteratu 2018

Abp Wiktor Skworc

2018-05-12

Dz 18,23-28; Ps 47; J 16,23b-28
1.

W każdej godzinie Eucharystii wracamy do jerozolimskiego Wieczernika, gdzie nasz Zbawiciel po raz pierwszy sprawował Najświętszą Ofiarę i polecił ją składać na swoją pamiątkę. Tam Chrystus sam siebie rozdał, by stać się chlebem życia na wieki. Ale tam miało miejsce także Zesłania Ducha Świętego, pierwsze Zielone Świątki. Oba wydarzenia należą wewnętrznie do tej samej przestrzeni, stanowią jedno nierozłączne wydarzenie, są wspólnymi źródłami Kościoła. Kościół może istnieć tylko dzięki temu, że jest organizmem Chrystusa, że od Niego pochodzi. Ale może istnieć także tylko dlatego, że ten organizm jest natchniony Duchem Bożym. Kościół czyni wszystko w mocy Ducha Świętego, którym jesteśmy napełnieni i napełniani w świętym czasie Eucharystii, aby podejmować dzieło ewangelizacji.
Jednym z najbardziej ofiarnych sług Ewangelii okazał się św. Paweł, słusznie nazywany Apostołem Narodów. Jak słyszeliśmy przed chwilą, właśnie „wyruszył, aby obejść kolejno krainę galacką i Frygię, umacniając wszystkich uczniów”. Proces umacniania uczniów – dzięki łasce Bożej – owocował nowymi powołaniami do służby Ewangelii. Dziś słyszeliśmy o Apollosie rodem z Aleksandrii, o którym Dzieje Apostolskie opowiadają w samych superlatywach: „człowiek uczony i znający świetnie Pisma (...) Znał (...) już drogę Pańską, przemawiał z wielkim zapałem i nauczał dokładnie tego, co dotyczyło Jezusa”. Był też misyjnego ducha, bo wyruszył do Achai: „Gdy przybył, pomagał bardzo za łaską Bożą tym, co uwierzyli”.
Drodzy Kandydaci do prezbiteratu!
W opisie osoby i działalności Apollosa można znaleźć podobieństwa i punkty styczne z waszymi losami – wszak już jako diakoni przemawialiście z zapałem i nauczaliście o tym, co dotyczyło Jezusa. A niedługo – po otrzymaniu dekretu – wyruszycie z misją do „Achai” – do waszych pierwszych placówek duszpasterskich, aby za łaską Bożą pomagać tym, co uwierzyli. Ta pomoc będzie polegała na głoszeniu Dobrej Nowiny, na ponawianiu krzyżowej ofiary, po prostu na sakramentalnym i duszpasterskim „pomaganiu” tym, którzy uwierzyli. 

2. Drodzy Diakoni! Pomagając, nie wolno wam zapomnieć o zasadzie: Evangelizari et evangelizare (Być ewangelizowanym i ewangelizować).
Po przyjęciu święceń prezbiteratu nie powinniście pojmować owego evangelizari – bycia ewangelizowanym – jako zakończonego procesu. Oczywiście wasze kapłaństwo jest nieodwołalne, zostanie za chwilę potwierdzone i uświęcone przez sakrament święceń. Będziesz sacerdos in aeternum – jednak wkraczając na drogę kapłańskiego życia, stajecie się twórcami własnej historii i uczestnikami projektu, który trzeba dalej rozwijać. Potrzeba zatem stałej ewangelizacji siebie, formacji, aby skutecznie ewangelizować.
Kapłańską codzienność i przyszłość należy budować dzień po dniu z pomocą Bożej łaski. Dlatego też nie wymaga się od neoprezbitera, aby już na starcie był doskonały. Trzeba, Bracie, odłożyć na bok złudzenia i zaakceptować siebie takim, jakim jesteś: niedoskonałym, wezwanym do rozwoju, w drodze (por. AL 218).
Zadaniem każdego z Was jest ukazywanie kapłaństwa jako indywidualnej historii zbawienia, która wychodzi niejednokrotnie od tego, co kruche, a dzięki Bożemu darowi stopniowo przekształca się w kapłaństwo coraz bardziej solidne i piękne (por. AL 221). Szczególnie zaś w pierwszych latach budowania kapłańskiego życia, duszpasterskiego życia, parafialnego posługiwania pomocne, a nawet konieczne okazuje się towarzyszenie i obecność doświadczonych duszpasterzy (por. AL 229). Miejcie odwagę stawiać pytania i prosić o radę starszych braci kapłanów. Takim był na pewno bohater I czytania – Apollos, uczeń Pawła, ale też uczeń Pryscylli i Akwilii, którzy – jak słyszeliśmy – „wyłożyli mu dokładniej drogę Bożą”.
Drodzy Diakoni! Trzeba być pokornym i cieszyć się tymi biskupami i prezbiterami, jak również wiernymi świeckimi, którzy słowem i świadectwem życia wykładają „dokładniej drogę Bożą”.

3. „Drogę Bożą” wykłada nam wszystkim dzisiaj dokładniej biskup Rzymu, papież Franciszek. W prezencie od niego otrzymujcie adhortacje apostolską Gaudete et exsultate – o powołaniu do świętości w świecie współczesnym. Niech będzie waszym przewodnikiem w realizowaniu powołania do świętości. Z tego dokumentu cytuję dwa fragmenty: 
„Wytrwałość wewnętrzna, która jest dziełem łaski, zachowuje nas od tego, byśmy dali się ponieść przemocy przenikającej życie społeczne, ponieważ łaska osłabia próżność i sprawia, że możliwa staje się łagodność serca. Święty nie marnuje swoich sił, by narzekać na błędy innych, potrafi zachować milczenie w obliczu wad braci i unika przemocy słownej, która niszczy i poniewiera, ponieważ nie uważa siebie za godnego, by być surowym dla innych, ale postrzega ich «jako lepszych od siebie» (por. Flp 2,3)” (nr 116).
I dalej:
„Pokora może zakorzenić się w sercu jedynie przez upokorzenia. Bez nich nie ma ani pokory, ani też świętości. Jeśli nie jesteś w stanie znieść i ofiarować pewnych upokorzeń, nie jesteś pokorny i nie podążasz drogą świętości. Świętość, jaką Bóg obdarza swój Kościół, przychodzi przez upokorzenie Jego Syna: to właśnie jest droga. Upokorzenie prowadzi cię do upodobnienia się do Jezusa, jest nieuniknioną częścią naśladowania Jezusa Chrystusa: «Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami» (1 P 2,21). On z kolei ukazuje pokorę Ojca, który uniża się, aby iść ze swoim ludem, znosi jego niewierność i szemranie (por. Wj 34,6-9; Mdr 11,23–12,2; Łk 6,36). Z tego powodu Apostołowie po upokorzeniu «odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia [Jezusa]» (Dz 5,41)” (nr 118).

4. A co wam „wykłada” biskup katowicki? Przemawia do was w Duchu Świętym i przypomina, że jesteście Nim napełnieni od chwili chrztu św. i bierzmowania. Także każda Eucharystia jest godziną Ducha Świętego i spotkaniem z Nim. 
Znakiem krzyża św. i wezwaniem Ducha Świętego – Veni, Sanctae Spiritus – rozpoczynajcie każdy dzień i każdą posługę! I pamiętajcie, że decydującym dziełem Ducha Świętego jest przemiana. Dlatego bycie chrześcijaninem, duchownym jest ciągłym nawracaniem się. Nawrócenie jest odpowiednikiem przemiany w Eucharystii. Tradycja nazywa obie rzeczy jednym słowem: conversio, wyrażając w nim wewnętrzną jedność obu wydarzeń. Chrześcijanami, duchownymi możemy być tylko wtedy, gdy poddamy się temu procesowi stwarzania na nowo, przemiany.
Wszystkim nam potrzeba pastoralnego nawrócenia. Jego wyrazem są cztery zasady pracy duszpasterskiej, którą w imieniu Kościoła podejmiecie: przyjmij, towarzyszysz, rozeznawaj i integruj ze wspólnotą.
Tak ukierunkowane działania wskazują na prawdziwą naturę kapłańskiej posługi, określaną mianem officium caritatis. Posługa miłości, jeśli jest prowadzona w Duchu Świętym, nikogo nie odrzuca, nie wyklucza. 
Posługa miłości rozpoczyna się od modlitwy, do której zobowiązaliście się, przyjmując przed rokiem świecenia diakonatu.
Teraz tym bardziej, jako prezbiterzy rozpoczynajcie wasze posługiwanie od porannej medytacji i modlitwy – to wskazanie wzmacnia przesłanie dzisiejszej Ewangelii. Jezus powiedział do swoich uczniów: „proście a otrzymacie, aby radość wasza była pełna”. 
Proście! Najpierw proście za tych, do których jesteście posłani. Proście też dla siebie o Ducha Świętego! A otrzymane od Niego dary i charyzmaty niech służą budowie wspólnoty uczniów – Kościoła.
Życzę wam kapłaństwa pełnego radości i odwagi, radości pełnej, płynącej ze świadomości definitywnego zwycięstwa Jezusa nad „światem” oraz z faktu, że „Ojciec sam was miłuje”. Bądźcie świadkami Boga, który jest Miłością. Amen.

 

 

† Wiktor Skworc
ARCYBISKUP METROPOLITA
KATOWICKI


Katowice, 12 maja 2018 r.

Nauczanie ks. Arcybiskupa, NAUCZANIE, Homilie