Homilia Arcybiskupa Katowickiego, Wigilia uroczystości Chrystusa Króla, 22 listopada 2019 roku

1. Uroczystość Chrystusa Króla zamyka rok liturgiczny, w którym Kościół odsłaniał przed nami całe misterium – tajemnicę – Chrystusa, począwszy od zwiastowania i narodzenia aż do wniebowstąpienia, do dnia Pięćdziesiątnicy oraz do oczekiwania błogosławionej nadziei i przyjścia Pana (por. Sacrosanctum Concilium, 102).
Kończący się rok liturgiczno-duszpasterski, przeżywany w mocy Bożego Ducha, nie oznacza zakończenia naszego zaangażowania. Przeciwnie, po tym roku, świadomi darów i charyzmatów otrzymanych od Ducha Świętego, jeszcze z większą determinacją musimy dać świadectwo prawdzie, co oznacza opowiadanie się za Tym, który jest Prawdą, Drogą i Życiem.

2. Drodzy, Bracia i Siostry! My, katolicy, nie budujemy na tym świecie królestwa, które świat tak bardzo stara się urzeczywistnić dzięki postępowi nauki i techniki, a także – niestety – dzięki różnym groźnym w skutkach ideologiom i utopiom. Naszym powołaniem i zadaniem jest uobecnianie Królestwa Bożego, które nie jest z tego świata, tak jak nie jest ze świata Ten, którego przyzywamy w codziennej modlitwie słowami: „Przyjdź królestwo Twoje!”.
Warunkiem obecności i rozwoju królestwa Bożego w świecie, aż osiągnie ono swoją pełnię w wieczności, jest ewangelizacja. W działalności społecznej katolików świeckich nie można odsuwać jej na dalszy plan w myśl fałszywej zasady: „Trzeba najpierw stworzyć ludzkie warunki, a potem ewangelizować”. To właśnie ewangelizacja winna być pierwsza, gdyż dzięki niej Chrystus zstępuje w świat, w ludzką kulturę, by dokonać jej pełnego wyzwolenia z grzechu i jego struktur, z nędzy materialnej i duchowej.
Dlatego przed diecezjanami archidiecezji katowickiej należącymi ruchów i stowarzyszeń stawiam w dniu Kongresu, w przededniu uroczystości Chrystusa Króla, następujące zadania:
    apostolstwo, polegające na przekonywaniu każdego ochrzczonego, iż na mocy tego sakramentu powinien być świadkiem Ewangelii, aby – jak Jezus przed Piłatem – dać świadectwo prawdzie;
    głoszenie Ewangelii słowem i czynem, zawsze i wszędzie, na wszystkich areopagach świata, a zwłaszcza w przestrzeni Internetu i mediów społecznościowych;
    dawanie świadectwa wiary, iż to, co niemożliwe, da się podzielić na małe „możliwe”, przy równoczesnej odwadze „chodzenia po wodzie”;
    podkreślanie wartości bezpośredniości, bliskości i sprzyjanie jej poprzez kontakty osobiste oraz żywe świadectwo;
    podejmowanie właściwej sobie odpowiedzialności, ale w łączności z pasterzami Kościoła, których rola jako wyjaśniających myśl Kościoła i jako moralnych doradców jest nieodzowna;
    unikanie indywidualizmu w działalności apostolskiej, gdyż nie można przeżywać chrześcijaństwa samemu, ale trzeba umacniać w parafiach wspólnoty chrześcijan, którzy będą się regularnie spotykać, ażeby razem się modlić i wspierać w zadaniach ewangelizacyjnych;
    budowanie apostolskiej wspólnoty w ramach ruchów i stowarzyszeń, aby lepiej służyć parafialnej wspólnocie;
    wreszcie zaś uznanie, że apostolstwo jest misterium odkupienia, i że „dusze nabywa się za wysoką cenę” (por. L.J. Suenens, Chrześcijanin u progu nowego wieku, tłum. A. Foltańska, Kraków 2009, s. 38-39).
A zadanie najważniejsze? „Modlitwa jest pierwszym dziełem misyjnym, jakie powinien podjąć każdy chrześcijanin. Jest też dziełem najbardziej skutecznym, chociaż nie można tego zmierzyć” – to stwierdzenie papieża odnosimy i do naszej aktywności!
Trzeba nam jako świadkom pamiętać, że Kościół wzrasta od wewnątrz i dlatego staramy się o wzrost zasianych w naszych sercach ziaren – wiary, nadziei i miłości. Wzrastają i umacniają się przez praktykowanie. Można je też modlitwą „aktywizować” u naszych bliźnich, wzywając nad nimi Ducha Świętego, by jak śpiewamy w hymnie, działał: „Obmyj, co nieświęte,/ Oschłym wlej zachętę,/ Ulecz serca ranę./ Nagnij, co jest harde,/ Rozgrzej serca twarde,/ Prowadź zabłąkane”.

3. Drodzy, Bracia i Siostry! Pamiętajcie, że wartość waszych wspólnot, jak również wartość Kościoła diecezjalnego mierzy się nie liczbą wyznawców, ale ewangelicznym świadectwem, jakie dają stanowiące go wspólnoty. Dlatego będąc nawet małą wspólnotą, możecie wiele uczynić dla królestwa Bożego zgodnie z logiką pszenicznego ziarna, które wpadłszy w ziemię, obumiera, lecz potem wydaje plon stokrotny; zgodnie z logiką ziarnka gorczycy, które choć najmniejsze pośród innych, staje się drzewem; zgodnie z logiką zaczynu, który potrafi zakwasić całą mąkę przygotowaną do pieczenia chleba.
Bracia i Siostry! Bądźcie katolicką awangardą, która wraz z innymi stowarzyszeniami i ruchami przyczyniać się będzie do budowania Kościoła, do tego, aby rosło Królestwo Chrystusa, aby On zwyciężał – w nas i przez nas – wszak jest Zbawicielem człowieka. Jedynym.

4. Szczególnym miejscem i czasem uobecniania Królestwa Bożego jest święty czas Eucharystii. To wielka tajemnica naszej wiary, która ma swój początek w Wieczerniku, a finał na Kalwarii. Uobecniamy te zbawcze wydarzenia – widząc za liturgicznymi znakami mękę, śmierć i zmartwychwstanie Tego, który życie dał. Tajemnica pozostaje tajemnicą, jednak zawsze wspólnota Kościoła chciała ją rozumem zgłębić. Dlatego ważny jest powrót do bogatego namysłu Kościoła nad Eucharystią. Zachęcam więc do studiowania w nowym roku duszpasterskim Katechizmu Kościoła katolickiego i dokumentów papieży o Eucharystii. Warto też przeczytać Wprowadzenie ogólne do mszału rzymskiego, by wiedzieć, jakie są wskazania Kościoła odnośnie do sprawowania misterium fidei.

5. W dzisiejszym słowie Bożym – w I czytaniu z I Księgi Machabejskiej – spotykamy króla Antiocha. Był władcą absolutnym – znając kontekst miejsca i czasu, wszyscy wiemy, co to znaczyło. Pokonało go sumienie: co prawda usprawiedliwia sam siebie, bo człowiek jest najlepszym adwokatem samego siebie, jednak sumienie wyrzuca mu zło, którego się dopuścił zwłaszcza w Jerozolimie. A to zło to grabież miasta i eksterminacja mieszkańców. Wydał rozkaz, aby ich „wytępić”. W tych czynach upatrywał przyczynę swego „wielkiego smutku” (depresji) i ostatecznie swojej śmierci.
Na problem śmierci – jedynie wiarygodnie – odpowiedział nasz Zbawiciel. Uświadomił sadyceuszom i nam, że Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Tej prawdy doświadczamy w Eucharystii, kiedy pielgrzymując przez ziemię, przyjmujemy Chleb Życia na życie wieczne.

5. Drodzy! W każdej Mszy św. jesteśmy wzywani, by zmierzyć się z ideałem komunii, który księga Dziejów Apostolskich przedstawia jako wzór dla Kościoła wszystkich czasów. Jest to Kościół zebrany wokół Apostołów, powołany przez słowo Boże, zdolny do wzajemnego dzielenia się nie tylko dobrami duchowymi, ale również dobrami materialnymi (por. Dz 2,42-47; 4,32-35). Do tego ideału zmierzamy, świętując dzień Pański. To również dzień Kościoła. Właśnie podczas niedzielnej Mszy św. chrześcijanie szczególnie mocno przeżywają to, czego doświadczyli Apostołowie wieczorem w dniu Paschy, gdy Zmartwychwstały objawił się im wszystkim, zgromadzonym w jednym miejscu (por. J 20,19).
Dziś – w godzinie Eucharystii w tym wieczerniku – objawia się i nam. Mówi: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam… Weźmijcie Ducha Świętego! Idźcie i głoście!”.