Homilia Arcybiskupa Katowickiego, Wyższe Śląskie Seminarium Duchowne, Katowice, 13 grudnia 2019 roku

Drodzy Prezbiterzy, drodzy Alumni, Kandydaci do diakonatu i akolitatu!
1. Trzeba sobie na nowo uświadamiać, zwłaszcza w godzinie Eucharystii, że jest ona fundamentalną racją bytu sakramentu kapłaństwa, który definitywnie począł się w momencie ustanowienia Eucharystii i wraz z nią. Nie bez powodu słowa „To czyńcie na moją pamiątkę”, wypowiedziane bezpośrednio po słowach eucharystycznej konsekracji, powtarzamy przy każdym przeistoczeniu, sprawując Najświętszą Ofiarę.
Udzielenie święceń prezbiteratu, jak na to wskazuje już pierwsze świadectwo liturgiczne, jest połączone z Mszą św. Jesteśmy niejako „z niej” i „dla niej”. Sobór Watykański II uświadomił z nową siłą tę odwieczną prawdę, że tak jak Kościół „sprawia Eucharystię”, tak „Eucharystia buduje” Kościół, która to prawda związana jest jak najściślej z tajemnicą Wielkiego Czwartku. To wtedy podczas Ostatniej Wieczerzy Chrystus powiedział do apostołów: „bierzcie i jedzcie…”, „bierzcie i pijcie”, a oni, spełniając Jego polecenie, weszli po raz pierwszy w tę sakramentalną komunię z Synem Bożym, która stanowi zadatek życia wiecznego. Od tego czasu i aż do skończenia wieków Kościół buduje się poprzez tę samą komunię z Synem Bożym, która jest zadatkiem wiekuistej Paschy. To wielka tajemnica naszej wiary, w której „dokonuje się ustawicznie dzieło zbawienia” (por. kan. 904).

2. Drodzy Akolici! Słowo „akolita” pochodzi od greckiego słowa akóloutheo i oznacza: „iść za kimś, naśladować, towarzyszyć”. Idziecie za Powołującym, za Jezusem, który w Wieczerniku ustanowił Eucharystię. W niej i przez nią jest z nami! Odwzajemniamy tę obecność Bożej Osoby, będąc przy niej, postępując na drodze powołania, przyjmując kolejne posługi, a we właściwym czasie święcenia prezbiteratu, aby Eucharystię uobecniać.
Drodzy Kandydaci do akolitatu! Znane są wasze obowiązki związane z Eucharystią – winniście jej służyć i ją rozdzielać wiernym, zwłaszcza chorym. Nakładam na was obowiązek zapraszania do udziału w Eucharystii, tym bardziej że historia opowiedziana w dzisiejszej Ewangelii się powtarza. Syna Człowieczy, który zapowiedział, że będzie z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata, nie jest rozpoznawany w pokornych znakach chleba i wina. Co więcej, bywa lekceważony, zapomniany albo znieważany!
Wasze zapraszanie będzie skuteczne, jeśli w sprawie Eucharystii będziecie jak prorok Eliasz – jak ogień; jeśli przyjmiecie i będzie gorliwie prowadzili eucharystyczny styl życia, jak patron dzisiejszego dnia, św. Jan od Krzyża. Dedykuję wam dzisiaj jego słowa o Eucharystii:
„To wieczne źródło znalazło ukrycie
W Chlebie Żywota, aby dać nam życie,
Choć się dobywa wśród nocy.
A potok, który od tych dwóch pochodzi,
Żadnej istnością swoją nie przechodzi,
Choć się dobywa wśród nocy.
I stąd podnosi głos, wzywa stworzenia,
By się syciły w zdrojach Utajenia,
Co się spełniły wśród nocy.
To jest to źródło, którego pożądam,
To jest Chleb Życia, który tu oglądam,
Choć się dobywa wśród nocy”.
Prawdziwą cześć dla Eucharystii „dobywa się” z tajemnicy „nocy” czynną miłością bliźniego. Wiemy, że taki jest prawdziwy i pełny porządek miłości, którego nauczył nas Pan: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”.
Eucharystia do tej miłości wychowuje nas w sposób najgłębszy, ukazuje bowiem, jaką wartość w oczach Bożych ma każdy człowiek, nasz brat i siostra, skoro każdemu w taki sam sposób Chrystus daje siebie samego pod postaciami chleba i wina. Jeżeli praktykujemy autentyczny kult eucharystyczny, w oczach naszych musi rosnąć godność każdego człowieka. A poczucie tej godności staje się najgłębszym motywem naszego odniesienia do bliźnich.
Musimy też wówczas stawać się szczególnie wrażliwi na każde ludzkie cierpienie i niedolę, na każdą niesprawiedliwość i krzywdę, szukając, w jaki sposób praktycznie im zaradzić. Uczymy się z szacunkiem odkrywać prawdę o człowieku wewnętrznym, bo przecież właśnie to wnętrze staje się sakramentalnym mieszkaniem Boga w Eucharystii.

3. Drodzy Alumni, drodzy Akolici! Eucharystia jest tajemnicą obecności Boga, przed którą się klęka, co nazywamy adoracją – spojrzeniem na siebie nawzajem: On patrzy na nas, a my na Niego. W milczeniu i ciszy, bez słów, by w końcu za Apostołem Tomaszem wyznać: „Pan mój i Bóg mój”!
Czasem w tej sprawie jest i nam potrzebna podpowiedź w duchu słów św. Jana, który wskazując na nieznajomego na brzegu Jeziora Galilejskiego, powiedział Piotrowi: „To jest Pan” (J 21,7). Czasem trzeba, byśmy – jako słudzy Eucharystii – biskupi, prezbiterzy, diakoni i akolici byli tymi podpowiadającymi. Byśmy nawet sobie nawzajem przypominali: „To jest Pan”!
Drodzy Alumni! Bądźcie zawsze heroldami Eucharystii! Wskazujcie na Ciało Pańskie i Jego Krew, jak to czyni za św. Janem Chrzcicielem każdy celebrans: „Oto Baranek Boży! Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka”.