Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi – Światowy Dzień Modlitw o Pokój - 1 stycznia 2020 roku

W świat nowego roku wchodzimy w towarzystwie Matki Bożej – Świętej Bożej Rodzicielki. W tym dniu otrzymujemy wskazówki, jak przeżyć czas roku Pańskiego 2020. Poucza nas Boże słowo, Kościół i odczytywane „znaki czasu”.

1.
Pouczenie słowa Bożego. W pierwszy dzień nowego roku w czasie Eucharystii towarzyszy nam Maryja, Święta Boża Rodzicielka. Dostrzegamy Jej obecność w liturgii Słowa. Spotykamy Maryję w słowach św. Pawła, gdy mówi o Niewieście, z której narodził się Syn Boży (Ga 4,4). Widzimy Ją w betlejemskiej grocie, pochyloną nad Dziecięciem owiniętym w pieluszki i złożonym w żłobie (Łk 2,16). Jesteśmy świadkami Jej milczącej modlitwy, w której rozważa, kontempluje duchowy sens narodzin Mesjasza (Łk 2,19).
Każdy rok naszego życia – podobnie jak w życiu Maryi – jest zarazem rokiem Pańskim. Jak stwierdza autor Księgi Liczb: czas i my w nim zanurzeni należymy do Pana. On nas błogosławi i strzeże, Jego oblicze jest nad nami rozpromienione, a serca nasze zostają napełnione łaską. I On nas obdarza pokojem (por. Lb 6,24-26).

2.
Pouczenie Kościoła. Bracia i Siostry! Wraz z całym Kościołem modlimy się dziś o pokój. Jest on przede wszystkim darem Boga, ale i zadaniem człowieka. Papież Franciszek w orędziu na Światowy Dzień Pokoju napisał, że pokój jest drogą nadziei, zwłaszcza w obliczu przeciwności i prób.
Papież poucza nas też, że „Pokój to droga pojednania w braterskiej komunii i droga nawrócenia ekologicznego”.
Promotorami drogi pojednania, komunii i nawrócenia ekologicznego powinni być chrześcijanie, powinny być chrześcijańskie Kościoły, które nie mogą milczeć w obliczu trwających konfliktów lokalnych, określanych jako „pełzająca” wojna. Toczy się również niebezpieczna, zagrażająca pokojowi, wojna na słowa. Dlatego tym bardziej potrzeba modlitwy o pokój będący fundamentalnym dobrem ludzkości, bez którego wszelkie inne wartości tracą szansę na realizację.
Pokój nie jest dany nam i całej ludzkości raz na zawsze. Dobrze rozumiał to św. papież Jan XXIII, kierując w Wielki Czwartek 1963 roku encyklikę Pacem in terris (Pokój na ziemi) do „wszystkich ludzi dobrej woli”. Pomimo upływu czasu w pełni aktualne pozostaje stwierdzenie zawarte w tym dokumencie, że pokój nie jest stanem relacji pomiędzy państwami, lecz umiejętnością współżycia na wszystkich poziomach egzystencji. Osiągnięcie pokoju nie będzie jednak możliwe bez „całkowitego rozbrojenia”, które dokonuje się w „sercach ludzkich” (por. PT 113). To „rozbrojenie serc” jawi się jako podstawowe zadanie chrześcijańskiego działania na rzecz pokoju!

3.
Znaki czasu. Dzisiaj we Wrocławiu kończy się 42. Europejskie Spotkanie Młodych organizowane przez Wspólnotę z Taizé w ramach tzw. Pielgrzymki Nadziei. Dziękujmy Bogu, że tysiące młodych Europejczyków zebrało się na wspólnej modlitwie o pokój. Ze względu na ekumeniczny charakter spotkania stanowi ono istotny element wychowania do pokoju. Nie możemy jednak zapomnieć, że w naszych polskich realiach podstawową drogą wychowania dzieci i młodzieży do pokoju jest nauczanie religii w szkole i ich udział w Eucharystii.
Z perspektywy prawie 30 lat obecności katechezy w szkole patrzymy na nią w kategoriach Bożego błogosławieństwa oraz działania Bożej Opatrzności. Wskazać można przynajmniej trzy racjonalne racje tej obecności.
Po pierwsze: jednym z celów, dla których szkoła istnieje, jest kształcenie i wychowanie osoby ludzkiej, zaś integralnie z osobą, a więc i z wychowaniem, związana jest religia, która właściwie ustawia nie tylko relację człowieka do Boga, ale również relacje międzyludzkie.
Po drugie: szkoła jako instytucja publiczna powinna wprowadzać ucznia w kulturę. Obecność religii w kulturze jest faktem bezspornym. Religia spełnia funkcje kulturotwórcze i ma zasadnicze znaczenie dla kultury, której fundamentem jest pokój.
Po trzecie: religia niesie w sobie wartości niezbędne w wychowaniu. Bez nich zachowanie pokoju nie będzie możliwe.
Trwająca reforma systemu edukacji przypisuje decydujące znaczenie wychowaniu w klimacie wartości. Jednocześnie wielu młodych ludzi, uczniów szkół ponadpodstawowych, z własnej woli czy wręcz przy akceptacji rodziców zeszło z tej drogi wzrastania, wypisując się z lekcji religii.
Nierzadko okazją do rezygnacji z uczestnictwa w lekcjach religii są sytuacje kryzysowe w Kościele i taka organizacja zajęć w szkole, że nauczanie religii odbywa się na pierwszej bądź na ostatniej godzinie zajęć. Młodzi nie uświadamiają sobie jeszcze w pełni, czym są lekcje religii i jakim dobrem owocują teraz i przyszłości. Jest też prawdą, że młodzież – nie mając oparcia w rodzinie i środowisku – odchodzi od wiary, od udziału w niedzielnej Mszy św.
Bardzo poważnym problemem w wychowywaniu w wartościach i do wartości jest także alternatywa, którą daje obecnie szkoła, a mianowicie możliwość wyboru tak zwanego „nic”. W naszym systemie szkolnym, kiedy dziecko czy młody człowiek wypisuje się z religii, otrzymuje niejako w prezencie czas wolny, gdyż nie ma obowiązku korzystania z zajęć etyki. W konsekwencji rośnie pokolenie nihilistów, nieuznających nie tylko wartości religijnych, ale również humanistycznych, wspólnych wspólnocie narodowej i całej ludzkiej rodzinie. Nasilające się zjawisko przemocy szkolnej i nie tylko jest poważnym sygnałem ostrzegawczym przed dalszym brakiem etycznego kształcenia młodego pokolenia Polaków.
Apelujemy więc w pierwszy dzień roku 2020 do Ministerstwa Edukacji Narodowej o zmianę istniejących regulacji prawnych, tak, aby młode pokolenie wychowywać do pokoju na lekcjach religii bądź etyki, które powinny być obowiązkowe dla wszystkich – z zachowaniem możliwości wyboru zgodnego z sumieniem. Najwyższy czas tę sprawę uporządkować i wrócić do zamysłu organizatorów powrotu nauczania religii do szkoły: albo religia, albo etyka, jako zajęcia obowiązkowe.
Niech nauczanie religii w szkole i zajęcia z etyki będą odpowiedzią na poczucie zagubienia, dezorientacji, niezadowolenia i braku poczucia sensu wśród młodego pokolenia, czego krańcowym wyrazem są samobójstwa młodocianych. Według danych Fundacji Dajmy Dzieciom Siłę zajmujemy pod tym względem drugie miejsce w Europie. Dochodzą do tego jeszcze zaburzenia zdrowia psychicznego wśród młodych i konieczność terapii.
Szkoła, która daje bogactwo wiedzy, potrzebuje równocześnie jakiejś syntezy, aby uczeń nie stawał się swoistą „encyklopedią”, ale dojrzałą osobą, świadomą swojej wartości i misji.
Wszystkich młodych – wierzących i osoby dobrej woli – zachęcam do wyboru lekcji religii, aby wartości powszechne, których treść i racje one ukazują, stały się impulsem do myślenia i przyjmowania ewangelicznych postaw służących własnemu rozwojowi i dobru wspólnemu.
Apeluję zwłaszcza do sumień tych rodziców, którzy kierując się zasadą „świętego spokoju” albo „zero wymagań”, ulegają presji swoich dzieci i wycofują deklarację ich uczestnictwa w lekcjach religii, zapominając, że niegdyś prosząc o chrzest dla swoich dzieci, dobrowolnie podjęli się zadania wychowania ich w wierze.

3.1.
Wśród „znaków czasu” odczytujemy również fakt, że w tym roku w naszym kraju już w pełni będzie obowiązywała ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę. Oznacza to wezwanie dla Kościołów w Polsce, aby przekonywać ochrzczonych do zachowania III przykazania Dekalogu: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”.
W naszym wspólnym, ekumenicznym Apelu o poszanowanie i świętowanie niedzieli z 20 stycznia 2015 roku napisaliśmy: „(…) apelujemy do wszystkich chrześcijan w Polsce, by na nowo odkryli wartość dnia Pańskiego jako dnia wspólnotowego i rodzinnego świętowania w duchu wiary. Jego istotnym wyrazem jest modlitewne zgromadzenie wokół daru Bożego Słowa oraz Eucharystii przeżywane zgodnie z tradycją swojego Kościoła. Przypomnijmy sobie nawoływanie zawarte w Liście do Hebrajczyków: «Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem…» (Hbr 10,25a)”.
Bracia i Siostry! Bądźcie apostołami świętowania dnia Pańskiego!

3.2.
Kolejnym „znakiem czasu” odczytywanym w roku 2020 będzie beatyfikacja Sług Bożych kard. Stefana Wyszyńskiego i ks. Jana Franciszka Machy. Obie te postaci przypominają nam zawsze aktualne powołanie do świętości i powinność realizowania pierwszego i najważniejszego przykazania: „«Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą». Drugie jest to: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego»”.
Kierując się nimi, będziemy wprowadzali pokój w nasze relacje z innymi, staniemy się promotorami pokoju w świecie!
Niech w tych staraniach wspomaga nas Książę Pokoju i Królowa Pokoju, Święta Boża Rodzicielka, Maryja. Amen.