Homilia Arcybiskupa Katowickiego; V Niedziela Wielkiego Postu. 2020.03.29

1. Dziś rozpoczynamy II część Wielkiego Postu. Ma ona charakter pasyjny. Intensywniej przeżywamy cierpienia Jezusa Chrystusa; wspominamy Jego mękę, śmierć i zmartwychwstaniu. Te treści będziemy przeżywać szczególnie w Wielkim Tygodniu, pamiętając przy tym, że każda Eucharystia jest spotkaniem ze Zbawicielem; jest wejściem w tajemnice zbawienia; jest uobecnieniem dla nas Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. Tę prawdę uświadamiamy sobie uczestnicząc we Mszy św. transmitowanej dla was z naszej katowickiej katedry p.w. Chrystusa Króla. Z powodu tego samego zagrożenia – jest tak samo pusta – jak plac i bazylika św. Piotra na Watykanie. To tam w miniony piątek samotny papież Franciszek modlił się m.in. takimi słowami:
„Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?”. Panie, dziś wieczorem Twoje Słowo uderza i dotyka nas wszystkich. W tym naszym świecie, który kochasz bardziej niż my, ruszyliśmy naprzód na pełnych obrotach, czując się silnymi i zdolnymi do wszystkiego. Chciwi zysku, daliśmy się pochłonąć rzeczom i oszołomić pośpiechem. Nie zatrzymaliśmy się wobec Twoich wezwań, nie obudziliśmy się w obliczu wojen i planetarnych niesprawiedliwości, nie słuchaliśmy wołania ubogich i naszej poważnie chorej planety. Nadal byliśmy niewzruszeni, myśląc, że zawsze będziemy zdrowi w chorym świecie. Teraz, gdy jesteśmy na wzburzonym morzu, błagamy cię: „Zbudź się Panie!”.
Bracia i Siostry!
2. To błaganie – brzmi podobnie jak wyrzut Marty, siostry Łazarza skierowany do Jezusa. „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, ze Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”.
W klimat żałoby po śmierci brata Marii i Marty - Łazarza wchodzi przyjaciel rodziny Jezus z Nazaretu. Przychodzi spóźniony, słyszy zarzut; równocześnie zachowuje spokój, bo wie, że Jego i nasz Ojciec - panuje nad śmiercią. Wznosi więc oczy do góry i dziękuje: „Ojcze dziękuję Ci”. Ojciec wysłuchał Jego niezwykłej modlitwy o przywrócenie życia Łazarzowi. Aby świadkowie tego wydarzenia ujrzeli chwałę Bożą- Jezus rozkazuje – Łazarzu – „wyjdź na zewnątrz”. I wyszedł mając ręce i nogi powiązane opaskami. I dalej poleca: „Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić”. Ewangelista Jan – komentując to wydarzenie odnotował.. wielu uwierzyło w Niego.

Bracia i Siostry!
Wiemy, że los Jezusa z Nazaretu na tym świecie był już przesądzony; miał umrzeć, jak ponownie umarł Łazarz, jego siostry Maria i Marta i Apostołowie i świadkowie znaku w Betanii. Umierali jednak z przekonaniem, że jest Ktoś, kto jest Panem życia i śmierci. Takim okazał się ostatecznie Jezus – zwycięzca śmierci, piekła i szatana - bo trzeciego dnia po swojej męce i ukrzyżowaniu zmartwychwstał. Wielu uwierzyło w Niego; w Jego zmartwychwstanie. I my do nich należymy.
To właśnie w Nim lokujemy naszą nadzieja na nieśmiertelność i zmartwychwstanie. Życie zanurzone Nim dzięki sakramentom Kościoła i współ-umieranie z Nim, sprawia, że już dziś żyjemy nowym życiem. Wierzymy – mamy pewność wiary, że „Ten. Który wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci również do życia nasze śmiertelne ciała ( Rz 8,11). Tak więc przez zmartwychwstanie wkroczymy w życie nowe, w którym już „nie będzie śmierci”(Ap 21,4). Dlatego właśnie śmierć jest dla chrześcijanina zyskiem, bo Chrystus jest Jego życiem (Flp 1,21).
Zapewnia nas dziś św. Paweł, że ci, w których mieszka Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, przywróci do życia nasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w nas Ducha.

Bracia i Siostry!
Jak pocieszająco brzmi proroctwo Ezechiela o Bogu otwierającym groby. O Bogu, miłośniku życia, który zapewnia: ”Udzielę wam mego ducha, po to, byście ożyli”.
Od dnia chrztu św. i bierzmowania – mieszka w nas Duchu, który od Ojca i Syna pochodzi. To właśnie On jest gwarantem naszego życia wiecznego i zmartwychwstania.. Dlatego z tej perspektywy patrzymy na nasze kruche życie, które zmierza ku śmierci.

Bracia i Siostry!
Kiedy przychodziliśmy na ten świat – nie mieliśmy żadnej o nim wiedzy; z biegiem lat, w miarę naszego rozwoju poznawaliśmy ten świat i prawa nim rządzące a wśród nich prawo życia i śmierci. To ostatnie jest szczególnie dolegliwe, zwłaszcza, gdy przybiera postać pandemii. Śmierć nas oblega, odbiera czas i kiedyś nas ostatecznie dotknie.    Jako bracia i siostry – Łazarza – wierzymy w Jezusa Chrystusa – który w dzisiejszej Ewangelii uderza i dotyka nas wszystkich: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?.
Odpowiadamy jak ewangeliczna Marta:” Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miała przyjść na świat”.

Bracia i Siostry!
Nie odchodzimy z tego świata w nicość; o tym świecie który przed nami, do którego się rodzimy coś jednak wiemy, dzięki Zmartwychwstałemu, to świat Ojca, który jest Miłością; Dom, gdzie mieszkań wiele! I znamy prawa tam rządzące.. sprawiedliwość objawiająca się miłosierdziem i miłością.
Już tu na ziemi – oświeceni światłem Ewangelii – winniśmy się nim kierować; wypełniając pierwsze i najważniejszym przykazanie:
"Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem.
Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”.
Czas, który przeżywamy jest czasem próby wierności temu prawu.