Pomiędzy nami idziesz, Panie,
Po kamienistej drodze życia
I słuchasz słów zrodzonych z lęku
Przed jutrem pełnym tajemnicy.*

Panie Jezus Chryste!
1. Opis ustanowienia ofiary Twego Ciała i Krwi, przekazany nam przez św. Pawła, przypomina niezwykłe okoliczności, w których narodziła się Eucharystia – niezatarty zapis Twej męki, śmierci i zmartwychwstania.
Umiłowałeś nas do końca, a znakiem Ciała i Krwi zapewniłeś nas, że jesteś ze swoimi uczniami – ze swoim Kościołem – przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
Kiedy dziś, w Wielki Czwartek roku 2020 gromadzimy się w pustych wieczernikach, ale zjednoczeni na modlitwie we wspólnocie domowych Kościołów, to po to, by razem wyznać wiarę w Twoją obecność w sakramencie Ciała i Krwi.
Klękamy przed Tobą
z sercem pełnym uwielbienia i dziękczynienia,
z sercem pełnym żalu i skruchy,
z sercem pełnym trosk i niepokojów.

Aż dotąd doszedł Bóg i zatrzymał się krok od nicości,
Tak blisko naszych oczu…**

2. Słowami i wewnętrznym przekonaniem wiary wyznajemy, że jesteś pośród nas podczas każdej Eucharystii i pozostajesz w świętych postaciach dla chorych i umierających, do adoracji.
Wspólnym głosem – duchowni i wierni świeccy – wyznajemy w milczeniu wiarę w Ciebie, obecnego wśród nas jako Chleb Życia.
I wołamy: Panie, przymnóż nam wiary!
Równocześnie przepraszamy Cię za słabość naszej wiary, za jej brak, z którego rodzą się zaniedbania i zniewagi, jakich doznajesz wśród swoich. I nam się zdarzało – jak mieszkańcom Nazaretu – że lekceważyliśmy dar Twojej świętej obecności, zapominając, że to dar Osoby, wychodzącej nam na spotkanie w Komunii miłości.
Przepraszamy Cię za to, że nieraz nie uszanowaliśmy parafialnego wieczernika jako miejsca, gdzie podczas Mszy św. rodzi się mocą Ducha i na słowa wypowiadane przez kapłana „To jest Ciało moje, to jest Krew moja” Twoja święta obecność. Bywa, że profanowana.
Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha (1 Kor 11,28).
Przepraszamy Cię za bylejakość mowy naszego ducha i ciała podczas liturgii, za to, że nie otwieramy ust, aby modlitwą i pieśnią Cię wielbić, za to, że nie klękamy, że niedbale czynimy znak krzyża.
Przepraszamy Cię za wszystkie niepotrzebne rozmowy i gorszące słowa podczas Eucharystii, za zewnętrzne tylko trwanie dla zachowania pozorów, bez wewnętrznej więzi miłości.
Może i do nas odnoszą się mocne słowa św. Pawła: nie mogę was pochwalić, bo gdy się gromadzicie, nie stajecie się lepsi, lecz gorsi (por. 1 Kor 11,17). Oby te gorzkie słowa apostoła nami wstrząsnęły i były okazją do namysłu nad tą relacją – po ludzku nie do ogarnięcia – Chrystus w Eucharystii i ja. Pomyślmy o tym teraz, kiedy wskutek zewnętrznego zagrożenia nie możemy w Eucharystii fizycznie uczestniczyć i przyjmować jej owoców! Niech ten stan wzbudza w nas tęsknotę za Tobą i wprowadza na drogę eucharystycznego nawrócenia!
Dziś, w obliczu pandemii, kiedy życie rewiduje podstawy naszego dotychczasowego funkcjonowania i wszystkie pewniki, orientujemy się busolą wiary na Boga, prosimy o przebaczenie, o miłosierdzie dla nas i świata całego, chcemy miłością odpowiedzieć na Twoją miłość.
W naszej ułomnej miłości pragniemy razem z darem Twojej obecności w Chlebie przyjąć również Twoją obecność w słowach Ewangelii.
Pragniemy, aby ani jedno z nich nie upadło na ziemię, ale by się stało zasiewem w naszych sercach – zasiewem nowego przykazania – które na pierwszym miejscu stawia Boga i człowieka. I miłość do nich. Ta pierwsza manifestuje się w tej drugiej, dlatego przepraszamy Cię za brak miłości bliźniego, za to, że mimo iż karmimy się eucharystycznym Chlebem, to nie przemieniamy się w Ciebie.

Niebawem skończy się wędrówka
I dzięki Twemu przebaczeniu
Wejdziemy w progi domu Ojca
Byś tam wieczerzał razem z nami.*

3. Panie Jezu Chryste!
Znakiem czasów, w których żyjemy, było coraz większe tempo i mobilność ludzi. Teraz świat się zatrzymał, został zatrzymany pewnie i po to, by człowiek w ciszy – a ta pomaga w refleksji, myśleniu – wrócił do podstawowych pytań o swoje miejsce w świecie: kim jest i po co żyje, dokąd zmierza. Mamy dziś szansę spojrzenia na życie z innej perspektywy, zobaczenia, co w życiu jest naprawdę istotne, co niezbędne, a co jest zbędnym balastem. Do niedawna byliśmy zabiegani za pracą, za karierą, za atrakcyjnymi ofertami, aby posiąść jak najwięcej.
Biegnąc tak przez życie, dość skutecznie zarówno w niedziele, jak i dni świąteczne, omijaliśmy kościoły, gdzie urzeczywistnia się i trwa Twoja milcząca i zapraszająca Obecność.
Bracia i Siostry! Ochrzczeni i bierzmowani!
Zatrzymajmy się w Wielki Czwartek 2020 roku przed Panem w duchowej rozmowie, na cichej adoracji, w postawie pełnej miłości, aby mówić z Nim sercem do Serca i zaczerpnąć z samego źródła łaski nadzieję, która z Boga jest!
Adorując Cię z dala, wiemy, że nie trzeba mnożyć słów, wystarczy duchowe popatrzenie na siebie. Niech zaowocuje bliskością i miłością ku Tobie, do Twoich i naszych braci i sióstr!
Dlatego postanawiamy wobec Ciebie w Wielki Czwartek – dzień Jezusa Chrystusa, który do końca nas umiłował i pochyla się przed człowiekiem w ewangelicznym geście umycia nóg aż do samej ziemi – usunąć wszystko to, co jest brakiem miłości bliźniego. Nie po to, by zostało puste miejsce. Trzeba je wypełnić czasem i uwagą darowanym bliskim i najbliższym. Bądźmy pomocni jak koło ratunkowe i telefon 112, bo życie dzisiaj nas sprawdza, testuje jakość naszego człowieczeństwa i chrześcijaństwa.
Postanawiamy jako uczestnicy i czciciele Eucharystii:    
pojednać się z siostrą i bratem;
jeszcze dziś przeprosić sąsiadów;
odwołać oszczerstwo i kłamstwo;
naprawić wszelką krzywdę wobec każdego i wyznać prawdę, bo wszystkim jesteśmy winni miłość jako wynagrodzenie za Twoją miłość, za dar Twojej obecności, zamienionej w codzienny pokarm z nieba.
Jego mocą daj nam, Jezu Chryste, umiejętność łamania chleba, który dajesz w nasze ręce, abyśmy umieli dzielić się z bardziej potrzebującymi, a dziś są nimi wszyscy zagrożeni skutkami zarażenia koronawirusem. Daj nam zrozumieć, że do życia potrzebujemy znacznie mniej niż wrzucamy do koszyka.
Otwórz nasze serca na potrzeby jednoimiennych szpitali, domów pomocy społecznej, hospicjów, gdzie ludzkie ciało, ukrzyżowane nieuleczalną chorobą, potrzebuje samarytańskiej pomocy. Otwórz oczy i daj zauważyć leczących i pomagających, im też trzeba naszego wsparcia.

Gdy dzień się schyli na zachodzie,
Wieczorny mrok spowije ziemię,
Pozostań z nami, wieczne Światło.
Na Twą obecność otwórz serca!*

4. Panie Jezu Chryste, wszyscy przemijamy. Dla wielu z nas dzień się już nachylił i bliski jest koniec tego świata. Dlatego teraźniejszość i przyszłość zawierzamy Tobie, a po ludzku tym pokoleniom, które dziś przychodzą na świat i wchodzą w dorosłe życie. Pragniemy im też przekazać skarb wiary, owoc Bożej łaski i świadectwa życia zgodnego Ewangelią.
To Ty, Panie, spośród nowych pokoleń wierzących będziesz powoływał Twoje sługi, aby Ewangelia była głoszona, a Eucharystia sprawowana w kościołach i kaplicach naszej archidiecezji.
Dlatego wołamy dziś i w każdy I czwartek miesiąca:
Panie żniwa, poślij robotników na Twoje żniwo, aby sprawowali Eucharystię i karmili nadchodzące pokolenia diecezjan Chlebem na życie wieczne.
Daj każdemu z nas łaskę pojednania z Tobą i bliźnimi w godzinie choroby i śmierci. Daj nam łaskę przyjęcia sakramentu chorych i Wiatyku – ostatniej na ziemi Komunii św., otwierającej drogę na wieczną ucztę we wspólnocie świętych i błogosławionych.
Panie Jezu Chryste, daj nam, tu obecnym i wszystkim łączącym się z nami dzięki transmisjom, gdziekolwiek dziś przeżywają ten trudny czas, ducha bojaźni Bożej i pobożności, abyśmy z pokorą otwierali się na dar Twojego Chleba i byli Ci wdzięczni.
Niech wyrazem tej wdzięczności będzie respektowanie III przykazania Bożego: Pamiętaj, abyś dzień święty święcił, świętowanie niedzieli i udział w niedzielnej Mszy św., wierne i pełne w niej uczestnictwo.

Niech wiara, pokój i nadzieja Napełnią dusze Twoich uczniów,
By mogli głosić wobec świata, Że znów powrócisz w blasku chwały.*

5. Chryste, nasz Odkupicielu! Misja Kościoła jest przedłużeniem Twojej misji: Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Dlatego też Kościół czerpie moc duchową do wypełniania ewangelicznego zadania z nieustannego uobecnienia ofiary Krzyża i Komunii z Ciałem i Krwią Chrystusa.
Każda Eucharystia kończy się rozesłaniem, każdy uczestnik spotkania z Tobą staje się świadkiem Twojej miłości i Twojej prawdy.
Prosimy Cię, Chryste, o ducha wytrwałości i wierności, objawiającego się w świadectwie życia, którego nie można zrozumieć bez odniesienia do Twojego Ojca, Źródła wszelkiego życia.
Dozwól nam być i pozostać Twymi przyjaciółmi, winnymi latoroślami wszczepionymi w Twoje mistyczne Ciało, przynoszącymi bogaty owoc świętości.
Uczyń nas Bożą pszenicą, posianą w glebę świata i wydającą plon stokrotny, bez lęku przed obumieraniem.
Spraw, abyśmy byli ewangelicznym zaczynem, solą ziemi i światłem ziemskiej rzeczywistości, przygotowując ją i siebie do wypełnienia odwiecznych przeznaczeń, aż nadejdzie nowe niebo i nowa ziemia:

O stań się, Jezu, dla duszy
Radością Paschy wieczystej
I nas, wskrzeszonych Twą mocą
Do swego przyłącz orszaku.
Niech Ciebie, Panie promienny,
I Twego Ojca i Ducha
Wysławia rzesza zbawionych.*
Amen.

* Hymn z nieszporów okresu wielkanocnego
** K. Wojtyła, Pieśń o Bogu ukrytym