Homilia Arcybiskupa Katowickiego - Katedra, 10 maja 2020 roku

1. Już dzisiaj, niejako w przeddzień Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki i Położnej, świętujemy wraz z pielęgniarkami i położnymi wasze święto!
Drogie Siostry! Pielęgniarki i Położne! Dziś stajemy przy każdej z was z naręczem modlitwy i słów wdzięczności. Wybrzmiewały one nieraz 11 lutego każdego roku, przy okazji Światowego Dnia Chorego, przy którym nie można nie zauważyć osób towarzyszących, posługujących. Aktualnie niejako z drugiego planu wydobywa was, drogie siostry, stan pandemii. Im dłużej trwa ogłoszony w naszym kraju stan epidemiczny, związane z nim zagrożenia zdrowia, a nawet życia, tym mocniej ukazuje się wasza rola i zadania całej służby zdrowa. Ze wszystkich stron ku lekarzom i pielęgniarkom płyną słowa uznania i podziękowań. Również Kościół katolicki w naszym kraju docenia i honoruje posługę pielęgniarek i za nią dziękuje. Ostatnio Rada Stała KEP w pierwszym akapicie Komunikatu z dnia 2 maja br. zawarła takie słowa: „Dziękujemy tym, którzy niosą pomoc osobom chorym, ludziom pozostającym w ścisłej izolacji i seniorom: lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom, diagnostom laboratoryjnym, aptekarzom, pracownikom medycznym i sanitarnym oraz wszystkim służbom, a także osobom pracującym w innych branżach, które w czasie epidemii dbają o nasze bezpieczeństwo, narażając swoje zdrowie i życie. Podziękowania kierujemy również do wolontariuszy, harcerzy, sióstr zakonnych, zakonników, kapelanów szpitalnych i organizacji charytatywnych na czele z Caritas Polska i diecezjalnymi oddziałami Caritas”.
Dzisiaj słowa wdzięczności z katowickiej katedry płyną do was, drogie siostry, pielęgniarki i położne. Kieruję je do obecnych tu osób i wszystkich łączących się z nami duchowo dzięki transmisji radiowej i internetowej. Zjednoczeni w modlitwie tworzymy jedną wielką rodzinę, doceniającą rolę, posługę i poświęcenie wszystkich sióstr, wszystkich pielęgniarek, również tych pracujących w DPS-ach, które na pewnym etapie pandemii działały w ogniskach zakażeń i same chorowały. Myśląc o was w tym trudnym czasie intensywnej troski o zdrowie drugiego człowieka, wypowiadam słowa św. Pawła Apostoła: „Dziękuję Bogu mojemu, ilekroć was wspominam – zawsze w każdej modlitwie, zanosząc ją z radością za was wszystkich” (Flp 1,3-4).

2. Drogie Pielęgniarki i Położne! Waszą misją jest służba życiu, zwłaszcza zagrożonemu przez chorobę, potrzebującemu pomocy i specjalistycznej opieki. W tym właśnie duchu – służby życiu – pełnicie pełną poświęcenia misję, posługując chorym w celu ich powrotu do zdrowia.
Słowa, które do was kieruję, to nie tylko teoretyczne rozważanie – wszak większość z nas przeszła przez szpital, zatrzymując się tam krócej lub dłużej, a doświadczając niemocy, doświadczaliśmy także pomocy sióstr pełniących odpowiedzialnie swoje obowiązki, pojmowane jako głęboko umotywowana misja, mająca swoje źródło w przykazaniu miłości.
Obecna sytuacja pandemii przynagla do otwarcia się na ten wymiar, co pozwala na nowo odkryć zawód pielęgniarki oraz położnej jako powołanie i to powołanie do świętości. Uczyła tego niedawno beatyfikowana Hanna Chrzanowska, pielęgniarka z Krakowa. Wskazywała na nowy sposób realizowania świętości w codziennej, pielęgniarskiej posłudze, a mianowicie: „życie kontemplacją pośród działania” (por. Franciszek, Gaudete et exsultate, nr 26). Przyjęcie takiej postawy pozwala zauważyć człowieka w pełnym jego wymiarze: fizycznym, relacyjnym, intelektualnym, uczuciowym, jak również duchowym, a to sprawia, że wasz zawód jest zawodem społecznego zaufania!

3. Drogie Pielęgniarki i Położne! Wszystkich nas oświeca słowo Boże. Fragment z Dziejów Apostolskich opisuje powołanie diakonów, a wiec ustanowienie w apostolskim Kościele najpierw osób, a potem struktur służby, których zadaniem była troska o karmienie ubogich i rozdawanie jałmużny. Chrześcijanie od początku czuli się zobowiązani do niesienia pomocy tym, z którymi identyfikował się Jezus Chrystus, a utożsamiał się z głodnymi, migrantami, ubogimi, więźniami i chorymi. Naśladowcy Chrystusa pamiętali o zapisanej w Ewangelii scenie sądu ostatecznego, kiedy w czasie finalnego rozrachunku Władca sprawujący sąd i wymierzający sprawiedliwość wypowiada słowa: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40).
Po dziś dzień dostrzeganie w bliźnim, chorym samego Jezusa było i jest chrześcijańskim motywem służby i opieki nad chorymi, jest spełnieniem największego przykazania Zbawiciela: „będziesz miłował”.
To On sam w dzisiejszej Ewangelii odbiera nam lęk o przyszłość: „Niech się nie trwoży serce wasze”. I obiecuje wierzącym w Boga spełnienie pragnienia o własnym mieszkaniu, które Jezus Chrystus przygotowuje nam w domu Ojca. Do tego domu pielgrzymujemy, idąc za Jezusem, bo On sam jest drogą, prawda i życiem.
Godzina Eucharystii jest czasem szczególnej z Nim bliskości. To godzina naszego umocnienia, byśmy Go naśladowali i dokonywali dzieł, których On dokonywał.
Drogie Siostry Chrystusa i nasze! Życzeniami, które do Was kieruję, są słowa św. Pawła: „Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi, że od Pana otrzymacie dziedzictwo [wiekuiste] jako zapłatę. Służcie Chrystusowi jako Panu!” (Kol 3,23-24).
Służcie każdemu choremu – jak Panu. Niech Waszej codziennej pracy towarzyszą radość, pokój i nadzieja oraz wdzięczność. Amen.