Homilia Arcybiskupa Katowickiego, Metropolitalne Święto Rodziny, katedra, 24 maja 2020 roku

1. Dokładnie przed tygodniem, w niedzielę, 17 maja, również w tej katedrze świętowaliśmy 100-lecie urodzin św. Jana Pawła II. Dziś świętujemy małżeńskie jubileusze i dziękujemy za małżonków, którzy zaprosili do swego związku samego Zbawiciela, aby im towarzyszył, prowadził ich i wspierał. Dziś Małżonkowie Jubilaci dziękują Jezusowi Chrystusowi za lata towarzyszenia i wsparcia, uczestnicząc we Mszy św. rozpoczynającej Metropolitalne Święto Rodziny, przeżywane pod hasłem: „Rodzina przestrzenią spotkania”.
Z powodu zagrożenia pandemią nie możemy zrealizować bogatego – jak mozaika – programu Święta Rodziny, przygotowanego w wielu miastach, gminach i parafiach. W tej niecodziennej sytuacji niezwykle proroczym okazało się tegoroczne hasło MŚR: „Rodzina przestrzenią spotkania”. Rodzina stała się nią zwłaszcza w okresie izolacji, kwarantanny, społecznego dystansu i innych nadzwyczajnych działań, wskazywanych jako droga wyjścia z epidemiologicznego kryzysu.
Niejako z dnia na dzień mogliśmy doświadczyć, jak pojemne są nasze nawet małe mieszkania w dużych blokach, zamieszkałe przez małżeństwa i rodziny, przez wiele komunikujących się ze sobą osób.

2. Pozwólmy się zainspirować ewangelicznym obrazem nawiedzenia Elżbiety przez Maryję (Łk 1,39-56). Weselenie się z powodu radości spotkania jest w pewnym sensie wzorem i symbolem wszelkiej innej komunikacji, której uczymy się jeszcze przed przyjściem na świat. Łono matki, które nas gości, było pierwszą „szkołą” przekazu. Składa się na nią słuchanie i kontakt cielesny, w niej zaczynamy zapoznawać się ze światem zewnętrznym, w środowisku bezpiecznym, przy uspokajającym dźwięku bicia serca matki.
Także po przyjściu na świat jesteśmy w pewnym sensie w „łonie”, jakim jest rodzina. Jest to dom, środowisko składające się z rodziców, rodzeństwa, dalszej rodziny, jest to miejsce, gdzie człowiek uczy się pierwszego słowa. Słów nie wymyślamy: możemy ich używać, ponieważ je otrzymaliśmy. To w rodzinie uczymy się mówić w języku ojczystym, to znaczy w języku naszych przodków. I, moi drodzy, nie jest najważniejszą rzeczą, czy używamy języka literackiego, czy gwary, czy „godomy” po polsku, czy po śląsku – najważniejsze, by to był język miłości, budujący więzi i bliskość. To jest prawdziwa komunikacja – czyli przekaz z pokolenia na pokolenie nie tylko informacji, ale i wartości budujących wspólnotę!

3. Doświadczenie uczy, że nie ma spotkania bez komunikacji. I to doświadczenie prowadzi zawsze do rodziny, bo to ona jest pierwszym miejscem, gdzie uczymy się komunikowania, jest jego szkołą. A wy, drodzy Małżonkowie Jubilaci, jesteście wobec dzieci i wnuków nauczycielami i mistrzami komunikacji! Z własnego doświadczenia dobrze wiecie i możecie dać o tym świadectwo, że w rodzinie istnieje zdolność, aby nawzajem się objąć, wspierać, towarzyszyć sobie nawzajem, odczytać spojrzenia i milczenie, wspólnie się śmiać i płakać, co pozwala nam zrozumieć, czym naprawdę jest komunikacja: odkrywaniem więzi i budowaniem bliskości.

4. Bracia i Siostry! Najważniejsze – i pewnie to również przekazujecie młodym – żeby ze sobą rozmawiali, ze sobą się komunikowali, pamiętając, jak dramatyczne jest przerwanie komunikacji między małżonkami, którzy ze sobą nie rozmawiają. Wiecie z własnego doświadczenia, że jest ono na dłuższą metę nie do zniesienia. Bolesny dla wszystkich jest brak dialogu miedzy rodzicami i dziećmi, między rodzeństwem, w rodzinie, między sąsiadami. Te wszystkie trudne sytuacje mogą rozbroić słowa: „wybacz”, „przepraszam” i uśmiech. On także jest podstawowym, uprzedzającym słowo sposobem komunikacji.
Drodzy! Rodzina jest również miejscem, w którym mieszkając razem, doświadczamy w życiu codziennym – może teraz szczególnie – ograniczeń własnych oraz osób bliskich, małych i wielkich problemów współżycia, współpracy. W poczuciu realizmu stwierdzamy, że trudno o rodzinę idealną. Z drugiej strony nie wolno nam bać się niedoskonałości, kruchości, a nawet konfliktów. Trzeba się nauczyć stawiania im czoła w sposób konstruktywny. Dlatego rodzina, w której pomimo jej ograniczeń i grzechów istnieje wzajemna miłość, staje się szkołą przebaczenia. Przebaczenie jest dynamiką komunikacji, takiej komunikacji, która poprzez skruchę wyrażoną i przyjętą możne ponownie nawiązać więzi i sprawić, by one się rozwijały. Dziecko, które uczy się w rodzinie słuchać innych, mówić w sposób pełen szacunku, wyrażając swój punkt widzenia i nie negując spojrzenia innych, będzie w społeczeństwie budowniczym dialogu i pojednania. A takich budowniczych nam trzeba, kształtowanych w kulturowym kodzie naszej górnośląskiej ojcowizny, w stabilnych rodzinach.

5. Bracia i Siostry! Kochani Jubilaci! Technika wyposażyła nas na czas pandemii w urządzenia techniczne, pozwalające zdalnie, nie wychodząc z domu, porozumiewać się (komunikować) i budować wspólnotę rodziny, a nawet parafii. I kiedy dziś korzystacie z dyspensy od obowiązku uczestniczenia we Mszy św., to przecież byliście wiernie obecni przed ekranem czy przed radioodbiornikiem, aby trwać komunii – w jedności z Chrystusem i Jego Kościołem. I tęskniliście za swoim parafialnym kościołem, za sakramentami, zwłaszcza za zjednoczeniem z Jezusem Chrystusem w komunii św.
Drodzy! Należycie do pokolenia semper fidelis! Do pokolenia zawsze wiernych ślubom małżeńskim i zobowiązaniom płynącym ze chrztu św. W ten sposób codzienna wierność staje się apostolstwem i świadectwem całego życia, za które wam dziś dziękujemy!
Drodzy! Do komunikacji należy również milczenie i słuchanie. W centrum milczenia i słuchania jest Słowo, przede wszystkim to, które z Maryi Ciałem się stało i zamieszkało między nami! To On, Zmartwychwstały i Wniebowstępujący, przekazuje nam jasny komunikat: „ A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.
Dostojni Jubilaci! Zapamiętajcie to zapewnienie i jego spełnienie w godzinie Eucharystii. Ten, który jest z nami, wysyła nas z Wieczernika i poleca: „Idźcie i nauczajcie”, tym bardziej że jak nas pouczył św. Paweł w drugim czytaniu: Bóg przez Chrystusa „dał wam ducha mądrości i objawienia”, to znaczy „światłe oczy dla waszego serca, tak byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania”.
Bracia i Siostry! Kościół się modli z wami i za was! Gratuluje wam jubileuszy. A jubileusz to zawsze szczególny czas łaski! Niech Bóg – przez Chrystusa w Duchu Świętym – obdarzy was nimi obficie. Amen.