1. Niedawno minęła 81. rocznica rozpoczęcia II wojny światowej, którą określają dwie daty: 1 września i 17 września 1939 roku. Ofiarami zbrodniczych działań wojennych stali się również funkcjonariusze policji. Ludzie, którzy ochraniali ład prawny i społeczny II Rzeczypospolitej. Byli wśród nich ludzie patriotycznej służby, zasłużeni już wcześniej dla niepodległej Polski: legioniści, powstańcy wielkopolscy i śląscy oraz ochotnicy zwycięskiej wojny bolszewicko-polskiej z 1920 roku.
Dziś wiemy, że ponad 12 tys. policjantów znalazło się wśród ofiar zbrodni katyńskiej, których prochy spoczywają na cmentarzach wojennych w Miednoje, Bykowni k/Kijowa czy w zbiorowej mogile na cmentarzu we Włodzimierzu Wołyńskim oraz w innych miejscach, które być może nie zostały jeszcze odkryte.
II wojna światowa pochłonęła życie ponad 72 milionów osób, z czego ponad jedną trzecią stanowili żołnierze. Większość ofiar to ludność cywilna. Działania wojenne i bombardowania obróciły w ruinę wiele miast i wsi, od Wielunia poczynając. Okupanci dopuścili się zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości.

2. Wspólnota Kościoła modli się nieustannie o pokój, a kolejni papieże apelują o zachowanie pokoju i o nim pouczają. Niewątpliwie dokumentem przełomowym była encyklika papieża Jana XXIII Pacem in terris. Znajdujemy w niej m.in. aktualne stwierdzenie, że pokój nie jest stanem relacji pomiędzy państwami, lecz jest właściwością wszystkich poziomów społecznej koegzystencji, aż po najbardziej intymne sfery każdej osoby. Do tego stopnia, że Jan XXIII mówi o „całkowitym rozbrojeniu”, które powinno dokonać się także „w sercach ludzkich” (por. PT, nr 113).
Listem z 8 grudnia 1967 roku, skierowanym nie tylko do wiernych Kościoła katolickiego, ale do wszystkich ludzi dobrej woli, papież Paweł VI ustanowił 1 stycznia Światowym Dniem Pokoju. Z tej okazji kolejni papieże wydają okolicznościowe dokumenty. Również papież Franciszek na dzień 1 stycznia 2019 roku ogłosił orędzie, mówiące o pokoju jako drodze nadziei. Papież zaznaczył, że pokój jest dobrem cennym, a nadzieja oznacza, że nie można go budować na strachu przed wzajemnym zniszczeniem lub na groźbie całkowitej zagłady: „Jest to możliwe jedynie wychodząc od globalnej etyki solidarności i współpracy w służbie przyszłości kształtowanej przez współzależność i współodpowiedzialność całej rodziny ludzkiej dziś i jutro”. Papież skrytykował próby utrzymania równowagi i stabilności w świecie oparte na zastraszeniu jądrowym, co można skomentować słowami Ewangelii: „czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?”. Wskazał też, że warunkiem przezwyciężenia „dynamiki nieufności” jest „dążenie do prawdziwego braterstwa opartego na wspólnym pochodzeniu od Boga, braterstwa realizowanego w dialogu i wzajemnym zaufaniu”.
Słowo „pokój” wraca w tych latach i dniach z nową mocą, powtarzane jest przez wielu na świecie. Wielu spośród nas dostrzega realne zagrożenie pokoju, wzmocnione geograficzną bliskością ognisk wojny i historyczną pamięcią związaną z datą 17 września 1939 roku. Z bólem i bezradnością patrzymy na Bliski Wschód, gdzie mieszkańcy kilku krajów cierpią na brak koniecznego do życia, fundamentalnego dobra, którym jest pokój. Trwa tam bezsensowna, wyniszczająca ludy, narody i państwa wojna.

3. Zagrożeniem pokoju jest broń, szczególnie ofensywna, ukierunkowana na prowadzenie wojny. W ostatnim czasie było głośno – za sprawą otrucia rosyjskiego opozycjonisty – o broni chemicznej. Istnieje konwencja o jej zakazie, przyjęta w 1993 roku przez prawie wszystkie państwa i obowiązująca od 1997 roku. Zabrania rozwoju, produkcji, składowania i używania broni chemicznej, a także nakazuje jej zniszczenie. Do realizacji tych celów została powołana specjalna instytucja (OPCW), która działa w ramach ONZ. Kościół przypomina o zasadzie pacta sunt servanda – co znaczy, że trzeba domagać się realizowania podpisanych umów, co jest warunkiem zaufania.
Kościół nieustannie naucza, że pokój jest możliwy, a fundamentem ma być – jak wskazuje papież Franciszek: „dążenie do prawdziwego braterstwa opartego na wspólnym pochodzeniu od Boga, braterstwa realizowanego w dialogu i wzajemnym zaufaniu”. Oby w takim duchu – świadomości pochodzenia od Boga – wychowywała dzieci i młodzież do pokoju polska rodzina i szkoła.
Bracia i Siostry! Niewątpliwie przekonywującym elementem wychowania do pokoju jest pamięć o ofiarach wojny, bo przecież zawsze konkretyzują jej nieludzkie oblicze, nadając ofiarom twarz osoby, imię i nazwisko. Dlatego jesteśmy wdzięczni wam, zrzeszonym w Ogólnopolskim Stowarzyszeniu „Rodzina Policyjna 1939”, którzy jako wolontariusze już od 30 lat pielęgnujecie pamięć o swych ojcach, którzy byli w służbie ziemskiej ojczyzny. Dopełniacie w ten sposób edukację historyczną młodego pokolenia, aby ceniło i naśladowało tych, dla których życiowym mottem były trzy fundamentalne wartości: Bóg, Honor, Ojczyzna! I trwacie na modlitwie, która jest wyrazem szczególnej pamięci, bo umieszcza zmarłych nie tylko na kartach historii, ale i w pamięci Boga oraz Kościoła, który w II modlitwie eucharystycznej o tajemnicy pojednania modli się o pojednanie i pokój tymi słowami: Boże, „Poznajemy Twoją miłość ojcowską, gdy kruszysz twarde ludzkie serca i w świecie rozdartym przez walki i niezgodę czynisz człowieka gotowym do pojednania. Ty mocą Ducha działasz w głębiach serca, aby nieprzyjaciele szukali zgody, przeciwnicy podali sobie rękę i ludy doszły do jedności. Twój dar, Ojcze, sprawia, że szczere szukanie pokoju gasi spory, miłość zwycięża nienawiść, a pragnienie zemsty ustaje przez przebaczenie”. Niech się stanie. Amen.