Homilia Arcybiskupa Katowickiego, Piekary, 12 września 2020 roku

1. Jesteśmy u Matki Bożej Piekarskiej, Lekarki i Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Tytuł ten nadał Jej wieloletni piekarski pielgrzym, papież Jan Paweł II, który z piekarskiego wzgórza nigdy się nie wyprowadził. W latach piotrowej posługi (1978–2005) wybrzmiewał tu jego głos w telegramach i przesłaniach. I niech tak pozostanie: niech tu wybrzmiewa jego nauczanie, zwłaszcza to dotyczące sprawiedliwości i miłości społecznej oraz ewangelii pracy.
Papież, opierając się na tekstach biblijnych, podkreślał w swoim nauczaniu fundamentalny związek łączący sprawiedliwość z miłością. Związek ten Jan Paweł II rozwinął na lotnisku w Katowicach, kiedy w homilii 20 czerwca 1983 roku powiedział: „miłość jest większa od sprawiedliwości i miłość społeczna jest większa od sprawiedliwości społecznej. Jeżeli prawdą jest, że sprawiedliwość musi przygotować grunt dla miłości – to jeszcze głębszą prawdą jest to, że tylko miłość może zabezpieczać pełnię sprawiedliwości”.
W słowach Jana Pawła II przejawia się prymat miłości nad sprawiedliwością zarówno w relacjach międzyludzkich, jak i w relacjach społecznych. Zasada sprawiedliwości w nauczaniu papieża obejmuje niemal wszystkie obszary ludzkiej aktywności, przy czym szczególne miejsce zajmują tu relacje rodzinne, społeczne i międzynarodowe. Warto zwrócić uwagę, że budowanie świata bardziej ludzkiego staje się niemożliwe, jeśli zadawalając się tylko sprawiedliwością, odrzuci się w życiu społecznym zasadę miłości i miłosierdzia. Wydaje się, że w dzisiejszym świecie nie wystarczy głoszenie samej idei sprawiedliwości. Widzimy, że współczesne społeczeństwo jest podzielone na różne grupy czy klasy zawodowe, gdzie sprawiedliwość staje się walką o reprezentowanie jedynie własnych interesów lub interesów swojej grupy. Potrzeba więc miłości społecznej, aby dopełniała społeczne relacje.

2. Bracia i Siostry! W sytuacji, kiedy przed nami zapowiadane zmiany dotyczące górniczej branży, a w prasie czytamy: „Mniej węglowa strategia przejdzie test na Śląsku”, to chcemy ten trudny test, proces, który przed nami, zawierzyć Matce Sprawiedliwości Społecznej, by dokonywał się on z zachowaniem sprawiedliwości i miłości społecznej, na którą zasługuje ta ziemia i jej mieszkańcy, zwłaszcza tysiące osób egzystencjalnie związanych górnictwem, z wydobyciem węgla energetycznego.
Aktualny stan zatrudnienia w górnictwie węgla kamiennego na koniec czerwca 2020 roku wyniósł prawie 82 tys. osób, z czego większość u nas. Wypada podkreślić, że są to miejsca pracy o innym ciężarze gatunkowym niż w pierwszej transformacji. Obecnie są to głównie górnicy zatrudnieni w procesie wydobywczym. Na jedno takie miejsce pracy przypada kilka dodatkowych w usługach, robotach i zaopatrzeniu materiałowo-technicznym.
Odejście czy odchodzenie od spalania węgla, czyli stan likwidacji górnictwa, nawet jeśli będzie procesem wieloletnim, na co wskazuje nowa wersja polityki energetycznej państwa do roku 2040 (PEP 2040), oznacza utracone miejsca pracy. Dlatego już dziś trzeba konkretnych działań, wspierających inwestycje lokowane na Górnym Śląsku w nowoczesne branże, zapewniające już nie tyle zastąpienie likwidowanych miejsc pracy w kopalniach, ile równie wartościowe miejsca pracy w innych gałęziach przemysłu czy usług dla młodego pokolenia, reprezentującego cenny społeczny kapitał.
Trzeba przypomnieć, że w podpisanych 40 lat temu (3 września 1980 r.) porozumieniach jastrzębskich zapisano wezwanie do racjonalnej gospodarki złożami węgla, co dzisiaj oznacza proces restrukturyzacji, który powinien być związany z równoległym, a nawet poprzedzającym procesem inwestycji, lokowanym przede wszystkim w miastach górnośląskiej metropolii, zbudowanych na węglu i dla węgla. W przeszłości nie zawsze o tym pamiętano, o czym możemy się naocznie przekonać, choćby patrząc na pobliski Bytom czy Mysłowice. Doświadczacie tego i tu, w Piekarach. Tam gdzie umiera kopalnia – matka żywicielka pokoleń, pozostaje niszcząca pustka i dochodzi do destrukcji infrastruktury i człowieka.
Dlatego potrzeba dialogu, wytrwałej cierpliwości, modlitewnej i solidarnej tarczy, właśnie sprawiedliwości i miłości społecznej, aby w bliskiej i dalekiej perspektywie – zachowując społeczny pokój – rozwiązywać nabrzmiałe problemy górniczej branży, której los jest przesądzony. Wszak czytamy znaki czasu i rozumiemy nieuniknione procesy zmian związane z sytuacją ekologiczną świata i nowymi źródłami energii.
Dlatego stąd, od Matki Boskiej Piekarskiej, płynie apel do wszystkich zajmujących się górnictwem i strategiami polskiej energetyki a także do wszystkich górników, reprezentowanych przez związki zawodowe, o spokojne załatwianie wszelkich sporów, jakie w oczywisty sposób mogą się pojawiać w trakcie negocjowania programu restrukturyzacji górnictwa, połączonej z programem rozwoju gospodarczego Górnego Śląska, wspieranym ze środków budżetowych i unijnych.
Te trudne i wielokrotnie złożone sprawy i problemy oddajemy Pani Piekarskiej, Matce Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, aby zostały rozwiązane sprawiedliwie i w duchu miłości społecznej.
Niech Ona swoją macierzyńską opieką towarzyszy nam na drodze transformacji przemysłowo-społecznej, przez którą, jak wszystko na to wskazuje, musi znowu przejść Górny Śląsk i jego mieszkańcy. Niech szacunek i miłość do człowieka pracy zabezpieczą pełnię sprawiedliwości. Matko Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, módl się i wstawiaj za nami. Amen.