1. Modlitwą rozpoczynamy nowy rok formacyjny 2020/21 i to najmocniejszym akcentem, bo celebracją wielkiej tajemnicy wiary, Eucharystią, która daje życie.
Uświadamiamy sobie, że Kościół żyjący eucharystycznym rytmem Eucharystią przemawia, ewangelizuje i katechizuje najszersze rzesze wiernych, uczestniczących przede wszystkim we Mszy św. niedzielnej, stąd programowanie eucharystycznego duszpasterstwa powinno się ogniskować wokół tego, by wierni żyli nią coraz mocniej, a nie tylko w niej uczestniczyli (participatio activa et actuosa).
Eucharystią winni żyć przede wszystkim kandydaci na szafarzy Eucharystii, wszak jesteśmy z Eucharystii i dla Eucharystii, bo to w wieczerniku zrodziło się kapłaństwo Nowego Testamentu.

2. Zgodnie z apostolską tradycją pierwszą cześć Mszy św. stanowi liturgia słowa, to słowo Boże skierowane do człowieka. Dzięki głosowi lektora dociera ono do słuchacza. Już za chwilę alumni naszego seminarium zostaną ustanowieni lektorami. Lektor to człowiek, który powtarza „Oto słowo Boże” – czyta i nadaje kształt dźwięku słowu Boga, słowu życia wiecznego. Lektor więc, podobnie jak i akolita, służy zjednoczeniu człowieka z Bogiem i lepszemu poznaniu Boga. Zanim jednak lektor przekazywać będzie innym słowo Boga, sam winien to słowo poznać, zrozumieć i nim żyć. Poznanie słowa Bożego dokonuje się przez czytanie i słuchanie, tak osobiste, jak i wspólnotowe podczas liturgii.
Zachęcam was, drodzy alumni, byście sumiennie zapoznawali się z objawionym Bożym słowem. Nie zaniedbujcie medytacji nad nim i rozmyślania nad każdym słowem. Bądźcie jak powołany Samuel: „Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię” (1 Sm 3,19).
Dorastajcie, aby dobrze spełnić posługę lektora z głębi swojego serca wznieście do Boga modlitwę św. Augustyna: „Niech twoje Pismo Święte będzie moją czystą rozkoszą. (...) Racz mi udzielić trochę tego czasu na rozmyślanie o tajemnicach Twojego Prawa. (...) O Panie, dopełnij swego dzieła we mnie i otwórz przede mną te karty. (...) Niech jako Twoje rozpoznam wszystko, co w Twoich Księgach znajdę. (...) Pragnę rozważać cuda Twego Prawa od samego początku (...). Panie, ulituj się nade mną i wysłuchaj mojej tęsknoty” (Wyznania, XI, 2).
To jemu, św. Augustynowi – oraz św. Bernardowi z Clairvaux – przypisujemy stwierdzenie: „Vox verbi – vas gratiae”. Pierwszy upomniał biskupów, aby oddali swój głos na służbę Ewangelii; by byli jej wytrwałymi głosicielami, a św. Bernard – by byli jak naczynie, które pozwala się napełniać Bożym słowem i Bożą łaską.

3. Drodzy Alumni, wkrótce lektorzy! Przypadek Natanaela – może być dla was bardzo pouczający. Filip ogłasza mu sensacyjną nowinę: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa z Nazaretu”. Natanael, który tkwi w swoich myślowych przyzwyczajeniach, zaczyna analizować to, co słyszy. Jego rozum nie pozwala mu uznać świadectwa Filipa za coś wartościowego i autentycznego. Jako czekającemu na Mesjasza znawcy Pisma trudno jest mu uwierzyć, że „może być coś dobrego z Nazaretu”. W tej sytuacji Filip proponuje mu drogę osobistego doświadczenia: „Chodź i zobacz!”. Ciąg dalszy słyszymy w dzisiejszej Ewangelii.
Natanael odpowiedział na zaproszenie Filipa. Poszedł do Jezusa, aby poznać prawdę, aby przekonać się, czy jego znajomy ma rację. Spotyka Mesjasza, który objawia mu prawdę o nim samym i w również o sobie. Spotyka Mesjasza, który go zna – nie tylko z widzenia, nie tylko powierzchownie, ale dogłębnie.
Wysiłek człowieka nie jest pierwszy w poznawaniu Boga. Bóg jest pierwszym poznającym! Usłyszał prorok Jeremiasz: „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię” (Jer 1,5). To bardzo ważna prawda, o której jako powołani winniście nieustannie pamiętać! Bóg jest pierwszym poznającym i powołującym. Spotkanie z Jezusem całkowicie zmienia dotychczasowe życie Natanaela, jego wiedzę, sposób myślenia, jego pragnienia. I zmieniło i zmienia wasze życie.
Drodzy Alumni! W dzisiejszej Ewangelii była jeszcze mowa o drzewie figowym. Drzewo figowe było miejscem odpoczynku, ale także spotkań Nauczyciela ze swoimi uczniami. Pod drzewem jest cień, ale nie ma możliwości oglądania nieba. W sensie symbolicznym jest zanurzeniem się w doczesności. Można zadowolić się jego cieniem i słodkimi owocami spożywanymi w seminarium lub na duszpasterskiej placówce. Ale konsumpcja i jakiekolwiek jej formy nie są celem naszego powołania i naszej służby. Kapłaństwo skoncentrowane na doczesności jest drogą donikąd. Zauważył filozof: jeśli Kościół głoszący orędzie zbawienia „za każdym razem nie kładzie nacisku na nieabsolutny charakter wartości doczesnych, działa samobójczo i traci znaczenie, bo jego obecność w świecie jest ważna o tyle, o ile jest obecnością Jezusa Chrystusa, to znaczy trwaniem ponadczasowym w czasowym” (por. L. Kołakowski, Jezus ośmieszony, s. 35). Ta słuszna uwaga pozwala stwierdzić, że „ponadczasowym w czasowym” jest Ewangelia i Eucharystia, wielka tajemnica obecności Tego, który zapewnia: „Jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20).
Naszym kierunkiem, przeznaczeniem jest niebo, miasto święte – nowe Jeruzalem, o którym była mowa w pierwszym czytaniu, i które zostało przedstawione w malarskiej wizji w krypcie grobowej katowickich biskupów.
Wraz z wiernymi zmierzamy właśnie do tego świętego Miasta, przed tron Przedwiecznego, gdzie przed nami przybywa „jakby Syn Człowieczy”; „powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie” (Dn 7,14).
Drodzy Bracia! Głosząc słowo Boże, ze świadomością „vox verbi – vas gratiae” – bądźcie w służbie Jezusa Chrystusa i Jego Królestwa, które „nie ulegnie zagładzie”. Amen.