{Play}

Msza św. w intencji ojczyzny, Katowice, 7 lipca 2019 r.

1. Biblijne teksty przewidziane na dzisiejszy dies Domini zdominowały dwa słowa: pokój i radość.

Pokój
Zapowiedź proroka Izajasza o skierowaniu przez Boga do Jerozolimy pokoju potężnego jak rzeka spełnia się w Jezusie Chrystusie! To poprzez Niego Bóg wkroczył w historię ludzką w sposób nowy i ostateczny, by ludzie – każde pokolenie na nowo – słyszeli Dobrą Nowinę o pokoju; by mogli doznawać pociechy „jak niemowlęta”; tej ojcowskiej, noszącej na rękach, i tej matczynej zarazem, pieszczącej na kolanach (por. Iz 66,10), oraz by mogli odkrywać nowe motywy nadziei, pokoju i radości serca.
Z historii zbawienia wiemy, że to miasto stało się miejscem ostatecznej teofanii – bo gdy nadeszła pełnia czasów, Bóg dał swojego Syna, posłał Go z uniwersalną misją zbawienia. Realizuje ją dziś Kościół – nowa Jerozolima – kontynuując misję Zbawiciela i wysyłając uczniów z orędziem pokoju i przepowiadania: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”.
Bracia i Siostry! Dziś nas zebranych w katedralnym wieczerniku Zmartwychwstały pozdrawia słowem pokoju „jak rzeka” i obdarowuje pokojem, obdarza Bożą pomocą, abyśmy sami byli zdolni wprowadzać pokój, pamiętając o zapewnieniu Zbawiciela wypowiedzianym w Kazaniu na Górze, zwanym konstytucją Królestwa Bożego, iż błogosławieni są ci, którzy wprowadzają pokój.

2. Radość
To drugie słowo, które zdominowało treść czytań. Z własnego doświadczenia wiemy, że różne są motywy satysfakcji i radości. Uczniowie Jezusa po powrocie z misji – jak słyszeliśmy w Ewangelii – dzielili się ze swoim Mistrzem radością z tego powodu, że ze względu na Jego imię kapitulowały przed nimi nawet złe duchy.
Jezus koryguje ich euforię, a wskazując na aktywność złego ducha („szatana spadającego z nieba”), poddaje im ostateczny motyw prawdziwej radości: „cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”.
Te słowa to podwójnie ważna informacja: po pierwsze, że taka rzeczywistość istnieje (jest opisana w c. 20 punktach KKK), i po drugie, że nasze imiona – z racji naszego związku z Jezusem – są tam znane i zapisane w wiecznej pamięci Boga, jeszcze przed naszym wejściem do domu Ojca.

Bracia i Siostry! Jako wspólnota Ludu Bożego zdążamy w doczesnym pielgrzymowaniu do Jerozolimy wiecznych przeznaczeń, która według Apokalipsy będzie nowym niebem i ziemią nową. Będzie to „przybytek Boga z ludźmi”. Tam „otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły”.
Tamtą rzeczywistość zapowiada i antycypuje każda Eucharystia. Przyjmijmy zatem pozdrowienie i dar pokoju od Zmartwychwstałego, który jest gospodarzem tej godziny.
Niech On pomnoży naszą radość płynącą z pełnienia powołania, wykonywania obowiązków stanowych i zawodowych; także z naszej troski o dobro wspólne i ład społeczny, osadzony na fundamencie dziesięciu Bożych przykazań i skutecznej pamięci o poleceniu: „Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną” (Mt 6,20).
Bracia i Siostry! Nasze imiona zapisują się również w pamięci ludzi. Bo jak mówi poeta: „Przeszłość – to jest dziś, tylko cokolwiek dalej” (C.K. Norwid).
W naszej pamięci tu, na Górnym Śląsku, zapisali się „cokolwiek dalej” ci, którzy 100 lat temu – wobec bezskuteczności innych działań – chwycili za broń, aby ich ojcowizna, mała ojczyzna, Górny Śląsk, wrócił do polskiej Macierzy.
W kontekście bliskiej już rocznicy wybuchu I powstania śląskiego trzeba przypomnieć, że 11 listopada 1918 r. Górnego Śląska w granicach II Rzeczypospolitej nie było. Trzeba było aż trzech powstań i plebiscytu, aby spełniły się marzenia Górnoślązaków. Wspominając powstańców, nie wolno nam też zapomnieć o bohaterach drugiego – a może jednak pierwszego planu – którymi były rodziny i matki, przekazujące przez pokolenia z macierzyńską czułością miłość do bliskiej sercu Polski, uczące staropolską polszczyzną pacierza polskiego, czytające dzieciom opowieści o królewskim Krakowie i prowadzące nie tylko w duchowych pielgrzymkach kolejne pokolenia na Jasną Górę przed obraz Jasnogórskiej Królowej Polski. Rodzina i Kościół to były bastiony polskiego ducha, kumulujące miłość i tęsknotę pokoleń za powrotem do Macierzy, do ojczyzny – Matki.
Syn górnośląskiej ziemi, Wojciech Korfanty, tak uzasadniał powstania: „Lud śląski szedł do Polski, bo szukał w niej wyzwolenia z nędzy duchowej, moralnej i materialnej, bo czuł się cząstką narodu polskiego (…) Ten uświadomiony lud śląski walczył o połączenie Śląska z Polską nie dlatego, że nakazał to jakiś król, cesarz czy dyktator, lecz dlatego, że miał miłość do ojczyzny, dumę ze swej polskości, poczucie godności człowieka i obywatela oraz ciążących na nim obowiązków wobec całości narodu i państwa”.
Oficjalne włączenie do Macierzy dokonało się symbolicznym aktem wkroczenia wojska polskiego na Górny Śląsk w pamiętnym dniu 20 czerwca 1922 r. Przy niezwykłym entuzjazmie ludności witał je m.in. działacz narodowy i dyktator III powstania śląskiego Wojciech Korfanty (17 sierpnia przypada 80. rocznica śmierci tego męczennika polskości Górnego Śląska).
W imieniu duchowieństwa przemówił ks. Jan Kapica, proboszcz w Tychach. Powiedział wtedy: „Narodzie polski! Ludu górnośląski… Jesteśmy wolni!… Witaj nam, Ojczyzno, zobacz twoje dzieci! 700 lat byliśmy rozłączeni, ale jeszcze nie zapomnieliśmy języka ojczystego, nie zapomnieliśmy pacierza polskiego. Witając Polskę, witamy Ciebie, Biały Orle! Wzbij się wysoko nad ziemię śląską, nad jej miasta, nad jej wioski! Tyś nam symbolem wolności i sławy, symbolem ideałów narodowych! Witamy Cię, Zwierzchności, witamy w tej nadziei, że przyniesiesz pokój ludziom dobrej woli, przyniesiesz porządek i ład społeczny, pewność życia i mienia”.

Bracia i Siostry! Niech dzięki naszej dzisiejszej modlitwie w intencji ojczyzny Boża Opatrzność przyniesie pokój ludziom dobrej woli, niech przyniesie porządek i ład społeczny nam wszystkim, pewność życia i mienia, radość i pokój. Amen.