Msza św. z okazji 100-lecia Policji Państwowej, 21 lipca 2019 roku.

{Play}

1. Odrodzona w 1918 roku Polska była podobna do ewangelicznej Marty. Nasi przodkowie musieli „uwijać się około rozmaitych posług” społecznych, politycznych, gospodarczych i kulturalnych, by polskie gospodarstwo – państwo zaczęło na nowo funkcjonować po 123 latach rozbiorowego rozbicia i planowej destrukcji. Jedną z tych „posług” (nawiasem mówiąc, jest to doskonałe słowo na opisanie zadania państwa wobec narodu) było zapewnienie mieszkańcom wielonarodowej Rzeczypospolitej bezpieczeństwa, a w życiu publicznym właściwego porządku i społecznego ładu. Efektem tej posługi było powołanie 24 lipca 1919 roku państwowej policji.
W odpowiedzi na pretensje Marty, że siostra Maria nie pomaga jej w domowych obowiązkach, nasz Zbawiciel wskazał, iż Maria wybrała najlepszą cząstkę, to znaczy całkowicie zasłuchała się w Jego słowa, podkreślając tym samym priorytet postawienia Boga na pierwszym miejscu w swoim życiu.
Chrześcijańska zasada mówi, że jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na miejscu właściwym; całe życie zostaje uładzone, uporządkowane. Wybór prymatu Boga jest również fundamentem bezpieczeństwa i porządku.
I w tym świetle warto odczytać rotę przysięgi policjantów z Aneksu do art. 30 ustawy z 24 lipca 1919 roku: „Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu na powierzonym mi stanowisku pożytek Państwa Polskiego oraz dobro publiczne mieć zawsze przed oczyma: Władzy zwierzchniej Państwa Polskiego wierności dochować; wszystkich obywateli kraju w równym mając zachowaniu, przepisów prawa strzec pilnie, obowiązki swoje spełniać gorliwie i sumiennie, rozkazy przełożonych wykonać dokładnie, tajemnicy urzędowej dochować. Tak mi Panie Boże dopomóż!” [Cytaty na podstawie artykułu: Karolina Wójcik, Normy etyczne policji II RP, „Kultura Bezpieczeństwa. Nauka – Praktyka – Refleksje” nr 13, s. 142-156].
Rota przysięgi na początku i na końcu odwołuje się do Boga. On jest niejako pierwszą i ostatnią literą alfabetu policyjnej przysięgi i etosu policjanta. Tak właśnie służbę państwowej policji i policjantów postrzegali założyciele tej zasłużonej dla ojczyzny formacji.
Dla wielu współczesnych Polaków, będących pod wpływem agresywnego laicyzmu, takie podporządkowanie społecznej, państwowej służby Bogu jest nie do pomyślenia, wręcz jest obrazoburcze. Całe lata świetlne dzielą ich od tych, którzy na progu odzyskanej wolności jako fundament troski o bezpieczeństwo, porządek, ład, dobro wspólne wzywali Boga na świadka i sędziego swojej służby.

2. Już 1 i 17 września 1939 roku, kiedy z dwóch stron nasza ojczyzna została zaatakowana przez dwa totalitaryzmy, złożona przez policjantów przysięga została poddana dramatycznej próbie. W okresie wojny policjanci na terenach przygranicznych nie tylko pełnili służbę porządkową, ale w wielu przypadkach podjęli zbrojny opór przeciwko agresorom, stając się pierwszymi ofiarami walk. We wrześniu 1939 roku na terenie kraju zginęło blisko 3 tysiące policjantów, a do niewoli sowieckiej dostało się prawie 12 tysięcy.
Niezwykłą kartę w historii Policji II Rzeczypospolitej zapisała Policja Województwa Śląskiego. Po 17 września 1939 roku większość funkcjonariuszy znalazła się na terenach zajętych przez Związek Radziecki. Zostali potraktowani wyjątkowo wrogo. Doszło wówczas do pierwszych egzekucji. Pozostali, razem z funkcjonariuszami Policji Państwowej, skierowani zostali do obozów. Tam po przesłuchaniach uznano ich za grupę nienadającą się do reedukacji politycznej i skazano na śmierć. Większość z nich rozstrzelanych zostało w Kalininie (obecnie Twer) i pogrzebanych w Miednoje wiosną 1940 roku. Jak wiemy, spoczywa tam 6311 policjantów. Aż 1231 z nich służyło w Policji Województwa Śląskiego. Wielu z policjantów, którzy wpadli w ręce niemieckiego okupanta, zwłaszcza tych, którzy brali udział w akcji powstańczo-plebiscytowej ma Górnym Śląsku, trafiło do obozów koncentracyjnych. Katowicki Oddział IPN szacuje, że spośród przeszło 3 tys. śląskich policjantów 80 procent nie przeżyło II wojny światowej.

3. Bracia i Siostry! Wyrzucenie Boga z przysięgi milicji obywatelskiej po 1945 roku w imię importowanego ze Wschodu ateizmu nie przyniosło właściwego podejścia do bezpieczeństwa obywateli i porządku publicznego. Milicja razem ze Służbą Bezpieczeństwa, jak dobrze o tym wiemy, stała się narzędziem opresji totalitarnego państwa, czego najjaskrawszym dowodem były morderstwa Polaków, którzy nie chcieli się poddać nowemu zniewoleniu ojczyzny. Tragicznym potwierdzeniem tego stwierdzenia są krzyże (znak obecności Boga) – w Poznaniu, Gdańsku i Katowicach oraz inne ofiary stanu wojennego, w tym bł. ks. Jerzy Popiełuszko.  
Jak pamiętamy z nauczania Kościoła i papieży XX wieku, Bóg niczego nie zabiera człowiekowi, który wybiera Go na swego Pana, uznaje za punkt odniesienia. Przeciwnie! Bóg uzdalnia człowieka do osiągnięcia zamierzonej przez Niego miary ludzkiej wielkości, do podejmowania służby bliźniemu aż po heroiczną nieraz ofiarę z życia.
Założyciele państwowej policji 100 lat temu zadawali się to doskonale pojmować, dlatego w rotę przysięgi policjanta wpisali imię Boga. Rządzącym wtedy naszym krajem zależało na tym, żeby strzegący bezpieczeństwa obywateli i porządku publicznego byli ludźmi karnymi, zdyscyplinowanymi, usłużnymi i… grzecznymi.
W 1938 roku nadkomisarz Witold Makowski pisał, że policyjna grzeczność „musi być poważna i stanowcza. Nie może ona zakrawać na uniżoność lub też rzucać cień musu”. Etos policjanta miał wypływać z dobrego wychowania, które najpełniej kształtuje się w świetle Bożego prawa miłości, o czym przypomina nam i gościnna postawa Abrahama, i zalecenia psalmisty, wreszcie moralne apele św. Pawła, które wybrzmiały w dzisiejszych czytaniach mszalnych.
Na tym fundamencie mógł powstać w 1938 policyjny dekalog, mający aż 14 punktów. Przywołam tylko pierwszych pięć:
1. Honor i Ojczyzna – oto hasła, którymi w życiu Twoim masz się kierować.
2. Ojczyzna powierzyła Ci broń i oczekuje, że będziesz jej godny.
3. Ojczyzna przyznała Ci wyjątkowe prawa. Tych praw nie nadużywaj, gdyż nie są one przywilejem, lecz obowiązkiem, który sumiennie wypełniasz w służbie Narodu.
4. Przestępstwo jest nieszczęściem. Zachowaj się wobec niego z powagą i ludzkością.
5. Pomóż temu, kto Twojej pomocy potrzebuje i obchodź się ze wszystkimi tak, jakbyś chciał, by się z Tobą obchodzono”.
Poprzeczka, jaką Polska postawiła policjantom w II Rzeczypospolitej była bardzo wysoka. I nie straciła na swej aktualności.

4. Bracia i Siostry! Drodzy Policjanci i Policjantki! Warto wracać do historii waszej formacji, wszak historia to nauczycielka życia. Pamiętajcie, że i dziś obywatele mają prawo widzieć w policjancie człowieka żyjącego na miarę tego projektu, który zamierzył Bóg. Wówczas jego służba obywatelom i całemu narodowi będzie miała pełny sens.
Wasza służba ma z natury głębokie znamiona troski o sprawiedliwość, zwłaszcza tę w wymiarze społecznym. Jest nieustannym zabieganiem o bezpieczeństwo, przestrzeganie prawa i większe dobro, którego pragnie każdy człowiek. Niejednokrotnie musicie zmagać się z konkretnym złem, które zapuszcza swe korzenie w człowieku, niszcząc w nim Boży obraz – piękna, prawdy i dobra.
Jesteście obrońcami bezbronnych ofiar przemocy, pokrzywdzonych, tych, którzy nie mają dość siły i odwagi, aby upominać się o sprawiedliwość.
Wasza misja jest bardzo trudna i wymagająca. Czasami może się wydawać, że przerasta ona ludzkie możliwości. Dlatego potrzeba Wam siły, której źródłem nie jest człowiek, ani regulaminy, ale sam Bóg. Potrzeba Wam odwagi i wrażliwości, którą może wzbudzić tylko Ten, który sam będąc Bogiem i Człowiekiem, doświadczył ludzkiego losu i zna wnętrze człowieka. Potrzeba Wam nadziei ożywianej Bożą mocą, aby nie zwątpić, nie stracić sensu tej ważnej służby i aby samemu być odpornym na zło.
Dziękując dzisiaj Bogu za 100 lat służby policji społeczeństwu, składam również Wam szczere podziękowania: za codzienny trud włożony w służbę człowiekowi, za pomoc świadczoną obywatelom, za wierną obecność podczas uroczystości patriotycznych czy religijnych.
Dziękuję za przeprowadzane szkoleń dla dzieci i młodzieży, za czuwanie nad ich bezpieczeństwem, za współdziałanie z instytucjami charytatywnymi Kościoła.
Wdzięczność wspólnoty Kościoła wyrażam poprzez sprawowaną dzisiaj razem z Wami i za Was zbawczą ofiarę Chrystusa.
Niech jej błogosławione owoce będą dla Was źródłem nieustannej siły, a przykład i orędownictwo św. Michała Archanioła oraz św. Krzysztofa i waszych Świętych Patronów niech Wam towarzyszy podczas wypełniania codziennej służby.
Zakończmy naszą medytację na słowem Bożym w kontekście 100-lecia powstania Policji modlitwą do waszego Patrona: „Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce ze złem w zgodzie z poszanowaniem honoru, godności i praw człowieka. Patronie polskiej policji, strzeż nas, bądź nam pomocą i obroną. Miej mnie i moich bliskich w swojej opiece. Amen”.

Katowice, 21 lipca 2019 roku