1. W historii pielgrzymowania Częstochowa ma wyjątkowe znaczenie. Jej przypadła historyczna rola zwornika narodowej wspólnoty. W czasie zaborów Częstochowa była symbolem jedności wszystkich podzielonych ziem polskich. Na Jasnej Górze – przed obrazem Królowej Korony Polskiej – spotykali się pielgrzymi ze wszystkich trzech zaborów. Górny Śląsk w tych układach miał wyjątkowe miejsce. Odłączony od wieków od macierzy, w drugiej połowie XIX wieku zaczął coraz bardziej wyraźnie i świadomie ciążyć do wszystkiego co polskie.
Władze tolerowały pielgrzymki z terenów Górnego Śląska na Jasną Górę świadome, że nie są w stanie całkowicie zapanować nad tym oddolnym ruchem pielgrzymkowym. Obecność górnośląskich pielgrzymek na Jasnej Górze jest bogato udokumentowana. Zachowały się spisy pielgrzymek przychodzących na Jasną Górę w wieku XIX i wcześniej. Jako pierwsze w tych spisach figurują pielgrzymki z Chełmu, Lędzin, Pszczyny i Bytomia. Na Górnym Śląsku fakt licznych pielgrzymek zdążających na Jasną Górę odnotował z satysfakcją Józef Lompa, mieszkający w latach sześćdziesiątych XIX wieku w Woźnikach, przez które wiódł szlak pielgrzymkowy do Częstochowy. To on opracował dla pielgrzymów Przewodnik dokładny dla odwiedzających święte i od wieków cudami słynące miejsce w Obrazie Najświętszej Panny Maryi na Jasnej Górze (Warszawa 1860).
W pierwszych latach XX wieku na Górnym Śląsku nastąpiło wyraźne ożywienie polskiego ruchu narodowego w wyniku działalności Wojciecha Korfantego i innych działaczy, w tym także duszpasterzy. Jednym z elementów wchodzących w skład przeobrażeń społecznych były pielgrzymki do miejsc o szczególnym znaczeniu dla sprawy narodowej, tj. do Krakowa i Częstochowy. W Częstochowie pielgrzymi znajdowali sprzyjający klimat dla uzewnętrznienia swych uczuć narodowych – tu byli naprawdę wolni, tu byli sobą. Wśród ojców paulinów znalazło się wielu takich, którzy jawnie wspierali łączność Śląska z resztą ziem polskich. W latach późniejszych nie zabrakło też paulinów wspierających powstania śląskie i akcję plebiscytową.

2. Bracia i Siostry! Wspominam o tym, byśmy sobie uświadomili w perspektywie bliskiej już rocznicy 100-lecia powrotu Górnego Śląska do macierzy, że pielgrzymując na Jasną Górę, wchodzimy w bogatą historię tego pielgrzymowania i co więcej, dopisujemy kolejne, piękne karty do historii naszego związania z tym miejscem, a nade wszystko z Matką naszego Zbawiciela i naszą Matką!
Pielgrzymi! Niedawno (31.07) wyruszyliście po raz 74. z bazyliki rybnickiej, aby przejść historycznym szklakiem, wyznaczonym stopami pielgrzymów zmierzających w poprzednich wiekach i latach ku Jasnej Górze; podobnie i pielgrzymi z kościoła pw. św. Anny w Katowicach-Janowie, aby tu wspólnie utworzyć wspólnotę pielgrzymów archidiecezji katowickiej. Trzeba mieć nadzieje, że nadejdzie dzień, kiedy wszystkie parafialne grupy idące z Górnego Śląska do Częstochowy spotkają się tu – w domu Matki – w jednym dniu i o jednej godzinie, aby wyrazić swoje uczucia, swoje przywiązanie do Matki i doświadczyć wspólnoty z Nią i między sobą.
W tym roku hasłem pielgrzymowania były słowa nawiązujące do tematyki trwającego roku duszpasterskiego. Szliście „z Maryją w mocy Ducha”.
Kierujemy zatem nasze spojrzenie ku Matce Bożej i przypominamy sobie ten szczególny związek między Maryją a Duchem Świętym. Zgoda, którą wyraziła podczas zwiastowania, stanowi punkt wyjścia nowej historii ludzkości. Syn Boży stał się bowiem człowiekiem i zamieszkał pośród nas, kiedy Maryja odpowiedziała aniołowi: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38).
Współpraca Maryi z Duchem Świętym, która uwidacznia się podczas zwiastowania i nawiedzenia, wyraża się w postawie bezwzględnej uległości wobec natchnień Pocieszyciela i Ducha Uświęciciela. Świadoma tajemnicy swego Boskiego Syna, Maryja pozwala się prowadzić Duchowi, by w należyty sposób wypełnić swe macierzyńskie posłannictwo. Jako prawdziwa niewiasta modlitwy, Dziewica prosiła Ducha Świętego, by dopełnił dzieła rozpoczętego przy poczęciu i by Dziecię wzrastało „w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (Łk 2,52).
W tej scenie Maryja jawi się jako wzór dla wszystkich rodziców, ukazuje bowiem, że aby znaleźć słuszne rozwiązania trudnych zadań wychowawczych, trzeba prosić o pomoc Ducha Świętego. I to jest, Bracia i Siostry – Rodzice – pierwsza podpowiedź w podejmowaniu niełatwych, a może nawet coraz trudniejszych zadań wychowawczych.
W epizodzie ofiarowania Jezusa w świątyni następuje ważna interwencja Ducha Świętego. Maryja i Józef udali się do świątyni, aby „przedstawić” (por. Łk 2,22), to znaczy ofiarować Jezusa zgodnie z Prawem Mojżeszowym. I wtedy właśnie oświeciły ich słowa Symeona, wypowiedziane pod szczególnym natchnieniem Ducha.
Łukaszowy przekaz wyraźnie podkreśla wpływ Ducha Świętego na życie tego starca. Duch zapewnił go, że nie umrze, dopóki nie zobaczy Mesjasza. I właśnie „za natchnieniem (…) Ducha przyszedł do świątyni” (Łk 2,27) w chwili, kiedy Maryja i Józef wnosili do niej Dziecię. A więc to Duch Święty doprowadził do tego spotkania. To dzięki Jego natchnieniu stary Symeon wyraził w pieśni zapowiedź przyszłości Dziecka, które przyszło na świat jako „światło na oświecenie pogan” i „chwałę ludu Izraela” (por. Łk 2,32). Maryja i Józef ze zdumieniem wysłuchali słów, które mówią, że posłannictwo Jezusa obejmie wszystkie narody.
To Duch sprawia, że Symeon wypowiada proroctwo bolesne: Jezus będzie „znakiem, któremu sprzeciwiać się będą”, a „miecz przeniknie duszę” Maryi (Łk 2, 34.35). Tymi słowami Duch Święty przygotowuje Maryję do czekającej Ją trudnej próby, a obrzędowi ofiarowania dziecka nadaje wartość ofiary złożonej z miłości. Biorąc swego Syna z ramion Symeona, Maryja zrozumiała, że bierze Go, by Go złożyć w ofierze. Macierzyństwo złączyło Ją z losem Jezusa i wszelki sprzeciw wobec Niego przeżywała – i przeżywa w swym sercu.
Bracia i Siostry! Duch Święty jest Duchem jedności! On prowadzi do spotkania. Bądźcie otwarci na Jego inspirację, zwłaszcza wobec istniejących podziałów i konfliktów na wielką i małą skalę. Duch Święty da wam siłę do złożenia ofiary miłości, poświęcenia i przebaczenia, wszak Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego; On czyni nas dziećmi Bożymi i dzięki Niemu wołamy do Boga „Abba, Ojcze” (por. Ga 4,6).
Słowa, które Jezus kieruje na Kalwarii do Matki i umiłowanego ucznia, obrazują kolejną cechę działania Ducha Świętego: zapewnia On, że ofiara przyniesie owoce. Słowa Jezusa ukazują aspekt „maryjny” tej płodności: „Niewiasto, oto syn Twój” (J 19,26). W słowach tych Duch Święty nie pojawia się. Jednakże wydarzenie krzyża oraz całe życie Chrystusa rozgrywa się w Duchu Świętym (por. Dominum et Vivificantem, nr 40-41), i dlatego właśnie w tym Duchu Zbawiciel prosi Matkę, aby zgodziła się na ofiarę Syna, by stać się Matką wielu synów i córek. Zapewnia On, że ta najwyższa ofiara Matki Jezusa przyniesie owoc ogromny: będzie nim nowe macierzyństwo obejmujące wszystkich ludzi.
Tak, Bracia i Siostry, to od Maryi napełnionej Duchem Świętym uczymy się macierzyńskiego, czyli troskliwego podejścia dla każdego człowieka i wszystkich ludzi; zwłaszcza wobec wykluczonych i odrzuconych.
Zbawiciel chciał z krzyża wylać na ludzkość strumienie wody żywej (por. J 7,38), czyli obfitość Ducha Świętego. Pragnął jednak, by to wylanie łaski wiązało się z obliczem matki, Jego Matki. Maryja jawi się już bowiem jako nowa Ewa – matka żyjących albo Córka Syjonu – matka ludów. Dar powszechnej Matki zawarty był w odkupieńczej misji Mesjasza: „Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało…” – dodaje Ewangelista po słowach Jezusa: „Niewiasto, oto syn Twój” oraz „Oto Matka twoja” (J 19,26-27).
W świetle słów wypowiedzianych przez Chrystusa na Kalwarii obecność Maryi we wspólnocie wyczekującej w Wieczerniku Pięćdziesiątnicy nabiera pełnej wartości. Ewangelista Łukasz, który zwrócił uwagę na rolę Maryi na początku życia Jezusa, pragnął podkreślić Jej znaczącą obecność na początku życia Kościoła. Wspólnota składa się nie tylko z apostołów i uczniów, lecz również z niewiast, spośród których Łukasz wymienia po imieniu jedynie „Maryję, Matkę Jezusa” (Dz 1,14).
Jest bardzo ważną rzeczą wiedzieć, że uczestniczyła Ona w życiu pierwszej wspólnoty oraz w jej wytrwałej i jednomyślnej modlitwie. Niewątpliwie była obecna podczas zesłania Ducha w dniu Pięćdziesiątnicy. Duch, który mieszkał już w Maryi, po dokonaniu w Niej wspaniałych dzieł łaski ponownie nawiedził Jej serce, by napełnić je darami i charyzmatami potrzebnymi do urzeczywistnienia Jej duchowego macierzyństwa.
Kochani Pielgrzymi! Maryja w dalszym ciągu odgrywa w Kościele swą macierzyńską rolę, a pogłębienie więzi z Maryją umożliwia Duchowi bardziej owocne działanie we wspólnocie Kościoła, w nas samych. On nas uczy wiernej miłości do Kościoła i uczestniczenia w jego misji głoszenia Dobrej Nowiny! Wszystkich do tej misji zapraszam, zwłaszcza młodych, zachęcając: idź za głosem powołania!
Bracia i Siostry! Jestem przekonany, że w dniach pielgrzymowania nastąpiło pogłębienie więzi z Maryją – pełną łaski i Ducha Świętego – co umożliwia jeszcze bardziej owocne działanie Ducha Świętego w nas, w życiu Kościoła, przeżywającego w skali całego świata liczne trudności, na których dziś nie będziemy się koncentrować.
Chcemy, Bracia i Siostry, koncentrować się na mocy Ducha Świętego, którym jesteście napełnieni – jak Maryja. Trzeba, aby manifestowały się w was i przez was jakże potrzebne, pożądane i oczekiwane owoce działania Ducha Świętego. Wymienia je św. Paweł w Liście do Galatów: „Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22-23). Są one dziś tak potrzebne, jak ważne było wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
Bracia i Siostry! Pielgrzymi! Wracajcie szczęśliwie po tym spotkaniu w Domu Matki, napełnieni Duchem Świętym i Jego darami! Ubogacajcie swoje rodziny i nasz lokalny Kościół owocami działania Ducha Świętego.
Amen.