– Chcę poznać inny Kościół. Kościół młody, Kościół żywy, bo Kościół w Zambii ma zaledwie 200 lat – mówi Piotr Literski, który w czasie wakacji będzie pomagał polskim misjonarzom. - Jest to parafia totalnie „dzika”, na północy (…). Ta wioska wygląda trochę tak, że rano budzi cię słoń, a wieczorem żegnają cię małpy – dodaje.

– Lecimy do Mołdawii. Tam będziemy prowadzili rekolekcje dla tamtejszych ministrantów. Będą z całego kraju – mówi Daniel Mazur. – W zeszłym roku uczestnicy tych rekolekcji prosili nas o buty do grania w piłkę nożną, o zegarki, bo takie rzeczy, których my używamy na co dzień, to dla nich jest luksus – dodaje Marcin Głąbek, który kolejny raz będzie współprowadził mołdawskie rekolekcje.

Klerycy podkreślają, że lecą do krajów misyjnych po to, by dać coś z siebie. Chcą także poznać lokalną kulturę i Kościół. – Wielka Brytania jest bliska dla wielu naszych rodaków (…). Chcemy też szkolić język – stwierdził Mikołaj Kupka.

Misyjne wyjazdy kleryków śląskiego seminarium nie są nowością. Co roku kilku alumnów udaje się na wschód Europy oraz do Afryki, aby pomagać tam duszpasterzom z archidiecezji katowickiej. Wyjeżdżają również do Wielkiej Brytanii z uwagi na dużą ilość Polaków, którzy się tam osiedlili. Wyjazdy alumnów potrwają od kilku tygodni do dwóch miesięcy.