Abp Wiktor Skworc przewodniczył wieczornej Mszy św. z obrzędem posypania głów popiołem w katowickiej Katedrze. Słowo Boże wygłosił bp pomocniczy Marek Szkudło. - Nawrócenie jest jedynym kluczem do szczęśliwego życia – przekonywał w homilii.

Zdaniem bp. Szkudły, początek Wielkiego Postu to dla chrześcijan dobra i radosna wiadomość. Czas pokuty, której znakiem jest popiół nakładany na głowy wiernych, jest przede wszystkim „drogą do Wielkanocy”. – To droga do wolności, droga do zbawienia, droga do pojednania z Bogiem, droga do zmartwychwstania – podkreślił.

Każdego roku znakami na tej drodze są post, modlitwa i jałmużna, które nie są celem samym w sobie, ale środkami do osiągnięcia celu, jakim jest przemiana życia. - Świat praktykuje post jako dietę, a jałmużnę jako działalność społeczną. Dla nas wierzących w Boga to coś o wiele większego.

Nawiązując do wielkopostnego orędzia papieża Franciszka, bp Szkudło mówił, że bez prawdziwego postu, bezinteresownej jałmużny i szczerej modlitwy nie można się nawrócić, a to właśnie odpowiedź na ewangeliczne wezwanie do nawrócenia, to sposób, aby poczuć się prawdziwie szczęśliwym. Trzy uczynki pokutne nie ograniczają człowieka i jego wolność, ale otwierają go na większe dary.

- Chcesz poczuć się wolnym człowiekiem? Nawróć się, bo tylko tak zrozumiesz, że prawdziwa wolność to nie samowola. Chcesz żyć w dobrych relacjach z innymi? Nawróć się, bo tylko tak będziesz w stanie ich zrozumieć. Chcesz pogodzić się z wszystkimi przeciwnościami, które cię w życiu spotkały? Nawróć się, bo tylko wtedy pojmiesz, że krzyż i cierpienie nas umacniają – przekonywał.

Za papieżem Franciszkiem bp Szkudło zachęcał do otwartości na Słowo Boga. – Dotknięcie Słowem Bożym jest o wiele ważniejsze od posypania głowy popiołem. Popiół jest symbolem, a Słowo Boga jest rzeczywistością, która ma moc. Pozwólmy mu się dotknąć w tym Wielkim Poście! - wzywał

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dostosowała w tym roku tradycyjny obrzęd posypywania popiołem do aktualnej sytuacji epidemicznej. Zgromadzeni na Mszy św. pod przewodnictwem abp. Wiktora Skworca wierni w ciszy przyjmowali na swych głowach znak pokuty i wezwanie do przemiany swojego życia.

Na antenie Radia eM metropolita katowicki zachęcał, aby świadomie i w ewangelicznym duchu przeżyć ten czas. Przyznał, że za nami trudny rok epidemii, która zmuszała do pewnej ascezy. – Od kilku miesięcy żyjemy w czasie pandemicznym, ale i bardzo hałaśliwym. W Wielkim Poście wybierzmy ciszę – zaapelował. Przypomniał także o modlitwie, jałmużnie i poście, podkreślając, że „klasyka jest zawsze modna”.