Uroczystości ku czci św. Floriana - patrona miasta - odbyły się w Chorzowie, w tamtejszym sanktuarium patrona hutników i strażaków. Mszy św. przewodniczył metropolita katowicki.

Wśród pocztów sztandarowych obecnych tego dnia w kościele wyróżniała się grupa uczniów z sąsiedniej Szkoły Podstawowej nr 38 im. Wojska Polskiego. Uczniowie klas siódmej i piątej: Borysław, Kuba, Emil, dwie Pauliny i Gabrysia wystąpili w strojach grupy rekonstrukcyjnej Legii Nadwiślańskiej Księstwa Warszawskiego.

Zebranych powitał dziekan dekanatu Chorzów ks. Rafał Śpiewak. – Św. Florian: patron tego miasta, tej społeczności jest nam dzisiaj bardzo potrzebny, żeby gasić negatywne emocje w nas. Żebyśmy byli bardziej rozpaleni Bożą miłością niż wzajemną niechęcią – zwrócił uwagę.

Na początek abp Adrian Galbas przypomniał krótko życiorys patrona i porównał go do wydarzeń z Kartaginy, gdzie grupa chrześcijan pod wodzą św. Polikarpa nie wyparła się wiary w Chrystusa. – Jego świadectwo jest dzisiaj nam bardzo potrzebne. Bo jego uroczystość nie jest po to, żeby się tylko nim pozachwycać, powspominać. Kościół to nie jest skansen, ale żywa wspólnota, która zainspirowana męczeństwem św. Floriana i św. Polikarpa chce dzisiaj nabierać siły do tego, by w tych warunkach, w których żyjemy zachować się tak samo jak oni, powiedzieć „Chrystus jest Panem”. By w tych warunkach, w których jesteśmy, wyznać mężnie wiarę w Niego – przypominał abp Adrian Galbas. – Taką wiarę, o której powiedział papież Benedykt XVI, że nie jest przelotnym uczuciem tylko decyzją. To decyzja, by swoje życie podporządkować Chrystusowi – dodał.

„Odległość” między wargami a sercem

Metropolita katowicki podał także elementy, które mogą stanowić „barometr” jakości decyzji o pójściu za Chrystusem. Pierwszym sygnałem jest religijność. Abp Galbas podziękował zebranym za ich obecność, mimo że pogoda zachęcała do wybrania „stu innych aktywności”. – Jesteście tutaj i ten akt religijny jest znakiem waszej wiary. Tak, religijność wiarę wyraża, a jednocześnie ją podtrzymuje. To, że te ławki są pełne wzmacnia także moją wiarę – mówił metropolita. Nawiązał też do doświadczenia pandemii, kiedy kościoły były puste. – To, że jesteś tutaj obok mnie, wzmacnia nas wzajemnie – przyznał. – Ale to nie jest wystarczające. Mamy w głowie zdanie, które Jezus powiedział, cytując proroka Izajasza, do ludzi bardzo religijnych, niezaniedbujących żadnej praktyki, przestrzegających w detalach przepisów: „Ten lud czci mnie jedynie wargami, a sercem daleko jest ode mnie”. To jest niebezpieczeństwo, przed którym stajemy wszyscy, ludzie wiary: zatrzymania się jedynie na zewnętrznej religijności. Ona nie wystarczy. Może być taka sytuacja, że jedynie wargi są pobożne, a serce jest bezbożne – diagnozował. Jak dodał metropolita katowicki – testem w takim przypadku jest to, co się z człowiekiem dzieje już po zakończeniu „sytuacji religijnej”, czy następuje rozdźwięk pomiędzy tymi dwoma rzeczywistościami. – Co dzisiaj ludzi najbardziej odpędza od Kościoła? Od wiary? No właśnie „odległość” między wargami a sercem! Szczególnie jest ona bolesna, kiedy dotyczy tych, które bardzo dużo mają na wargach tego pobożnego słowa. Czyli mnie: biskupa, księży. Ile jest takich pobożnych, głębokich słów, za którymi nic nie idzie? To gorszy – przyznał metropolita. – A co przyciąga w każdym czasie i miejscu do Kościoła? Ta spójność, którą była w życiu m.in. św. Floriana, tylu innych świętych – dodał.

Mówiąc o rozdźwięku, abp A. Galbas zwrócił uwagę także na inną sytuację: kiedy po zakończeniu uczestnictwa w religijnych wydarzeniach osoba „zakłada czapkę niewidkę”. – Czasem chrześcijanie są tak zmienni w swoich postawach, że kameleon mógłby się uczyć! Właśnie kiedy przychodzi konfrontacja z codziennością ta cała modlitewna pobożność gdzieś wyparowuje – zauważył.

Świadkowie wiary

Najtrudniejszym momentem, który absolutnie „weryfikuje autentyczność wiary”, jest, zdaniem abp Galbasa, napotkanie krzyża, absolutnej przeciwności. – Nie chodzi o to, by chcieć takiej sytuacji. Pan Jezus też nie chciał krzyża, prosił: „Ojcze zabierz go”. Nie chodzi o masochizm, ale jak się pojawia krzyż, dramatyczna sytuacja, warto zwrócić uwagę, co się z nami dzieje. Są tacy, i o nich przypomina m.in. dzisiejsza uroczystość, którzy wtedy powiedzą: „Panie Jezu, to co przeżywam jest trudne, ale bez Ciebie będzie jeszcze trudniejsze” – mówił. Abp Galbas przypomiał w tym kontekście różne rodzaje męczeństwa: czerwone i białe, które polega „na wierności w tym, co zwykłe”. – Codzienność męcząca, jednostajna, kiedy człowiek chciałby niezwykłości. Praca, dom, praca, praca, dom, praca, praca, dom i tak w kółko. I wytrwać w tej „zwykłości”, normalności. Powiedzieć jak św. Faustyna Kowalska, która nie była taką męczennicą jak św. Florian: „Błogosławione moje szare dni, błogosławiona moja codzienność” – mówił. – Wytrwanie w tym, co zwykłe jest łaską – dodał i podkreślił, że to jest męczeństwo, które „nie potrzebuje żołnierza naprzeciwko i wycelowanego miecza”. – Wierność w codzienności to jest świadectwo wiary. Stary ksiądz jest dla mnie świadkiem wiary, męczennikiem, kiedy pomyślę, co przeszedł. Ludzie wierni swoim decyzjom, wierni swoim słowom – wymieniał metropolita.

Abp Adrian Galbas zwrócił także uwagę, że św. Florian jest patronem strażaków. – Można wam zazdrościć, że w rankingu społecznego zaufania strażacy są na pierwszym miejscu od zawsze. Biskup może wam zazdrościć. Wiadomo, dlaczego: bo strażak zawsze kojarzy się z czymś dobrym, z pomocą drogiemu – zauważył. – Bardzo wam dziękuję, że jesteście gotowi do niesienia pomocy, że jesteście na zawołanie – dodał.

Za przewodniczenie Mszy św. metropolicie katowickiemu podziękował proboszcz parafii św. Floriana ks. Damian Gajdzik. – Niech Chorzów będzie gorący nie od niebezpiecznych płomieni, tylko od żarliwości w miłości wzajemnej – skwitował spotkanie abp Galbas.

W czasie Eucharystii oprawę muzyczną zapewniła orkiestra dęta, która od lat działa przy parafii. Tradycyjnie muzycy wystąpili później przed uczestnikami Mszy św. zebranymi na placu przed kościołem.

Marta Sudnik-Paluch / katowice.gosc.pl

Najnowsze

20 maj 2024

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej

Sekretarzem i kapelanem metropolity katowickiego został mianowany Ks. Sławomir Tupaj.

20 maj 2024

Pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców do Piekar Śląskich

W niedzielę 26 maja 2024 roku odbędzie się tradycyjna pielgrzymka do sanktuarium Matki...

19 maj 2024

Abp Galbas do małżonków: bez miłości są samotne żony i nie mniej samotni mężowie

Metropolita katowicki przewodniczył liturgii, podczas której ponad 900 par odnowiło przyrzeczenia małżeńskie.

17 maj 2024

Zaproszenie abp. Adriana Galbasa na Pielgrzymkę mężczyzn i młodzieńców do Piekar Śląskich

Pielgrzymka pod hasłem "Jestem w Kościele", odbędzie się w niedzielę 26 maja.

14 maj 2024

Pielgrzymka pracowników Kurii Metropolitalnej w Katowicach

Pielgrzymi nawiedzili sanktuarium sanktuarium św. Rity w Głębinowie i sanktuarium św. Jacka...

14 maj 2024

Kondolencje

Abp Adrian Galbas zapewnia o bliskości rodziny ofiar w kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie oraz w...