Metropolita katowicki przewodniczył Wigilii Paschalnej w katowickiej archikatedrze. W czasie liturgii czworo dorosłych przyjęło sakrament Chrztu Świętego. Byli to Klaudia, Vanessa, Adam i Edgar. Do sakramentu przygotowywali się pod opieką Archidiecezjalnego Ośrodka Katechumenalnego. Ten ważny krok w ich życiu wiary zapowiedziany został w I Niedzielę Wielkiego Postu. – Zostaliście wybrani, aby w najbliższą Wigilię Paschalną przyjąć sakramenty chrześcijańskiego wtajemniczenia – mówił do nich wówczas abp Andrzej Przybylski.
Sens wszystkiego
Zwracając się do obecnych w katedrze, metropolita katowicki zauważył, że chorobą, jaka dotyka wielu współcześnie jest utrata sensu. – Często słyszę, jak młodzi, ale nie tylko młodzi ludzie mówią, że coś jest bez sensu, że wiele rzeczy w ich życiu po prostu nie ma sensu. Nie mają sensu pewne zwyczaje, nie ma sensu czasem praca, szkoła, rodzina jest bez sensu, ludzie są bez sensu. Czasem wiara jest bez sensu i Kościół jest bez sensu. W takiej chorobie czasem dochodzi się już do takiej ostateczności, że wydaje się, że nawet życie nie ma sensu. To jest bardzo ciężki ból duszy, jeśli człowiek utraci sens w jakimś fragmencie swojego życia albo w jego całości – przekonywał. I zaraz dodał: – Chcę sobie i wam dzisiaj ogłosić największy sens naszego życia. Ostateczny i największy sens wszystkiego. Tym sensem jest zmartwychwstanie Pana naszego Jezusa Chrystusa. Jeśli w czymkolwiek utraciliście sens, jeśli gdziekolwiek w życiu swoim nie widzicie sensu, to uwierzcie na nowo i przyjmijcie prawdę o zmartwychwstaniu Chrystusa. Ono wszystkiemu ostatecznie nadaje sens.
Jak przypomniał metropolita katowicki, przede wszystkim „zmartwychwstanie nadaje sens naszej wierze”. – Dlaczego to jest sensowne, choć czasem trudne, walczyć ze swoim grzechem? Bo jest zmartwychwstanie. Bo jest życie wieczne. Ale przecież to zmartwychwstanie nadało sens nie tylko naszej wierze, ale całemu naszemu życiu. Wielu myśli, że życie nie ma sensu, bo jest cierpienie, bo na końcu nawet najpiękniejszego życia trzeba będzie umrzeć. I takie życie, które nie wierzy w zmartwychwstanie, biegnie ku śmierci. A my, wierząc w Zmartwychwstałego, idziemy ku życiu i nie boimy się śmierci, bo wiemy, że śmierć jest tylko przejściem do życia wiecznego. W zmartwychwstaniu życie ma sens. W zmartwychwstaniu cierpienie ma sens. Dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa nasze przemijanie, nasza starość nie jest tragiczna. Ma sens, bo znowu o jeden rok, o jeden dzień jesteśmy bliżsi nieba i nowego życia – mówił.
Wymaga ciągłej odpowiedzi
Abp Przybylski zauważył także, że zmartwychwstanie nadaje sens miłości w świecie, który zachęca do stawiania granic, troski o samego siebie. – Jest takie miejsce, które otworzyło nam udział w zmartwychwstaniu Chrystusa. Tym miejscem jest chrzest święty. Dlatego od samego początku Wielkanoc, Wigilia Paschalna to jest noc chrztu – mówił. Podkreślił, że jest to najważniejsze wydarzenie z życia człowieka, które nie może być pojmowane biurokratycznie. – To nie chodzi o przynależność do organizacji religijnej, do grupy wyznawców. To jest dar sensu zanurzenia w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. (…) Chrzest jest darem sensu. Od tego momentu wszystko ma sens. Życie ma sens. Trudzenie się ma sens. Przemijanie ma sens. Miłość ma sens. Dlatego odnówmy w sobie ten moment naszego udziału w zmartwychwstaniu Chrystusa. To, co się historycznie kiedyś wydarzyło na krzyżu i w grobie, to się dzieje w nas przez zanurzenie w śmierci i zmartwychwstaniu w rzeczywistości Chrztu Świętego. Przeżyjmy to teraz z całą świadomością, uświadamiając sobie również, że ten chrzest wymaga od nas ciągłej odpowiedzi – zachęcał.
W swoim słowie metropolita katowicki przywołał wschodnią ikonografię, która przedstawia Chrystusa Zmartwychwstałego, schylającego się do czeluści grobu z wyciągniętą ręką. – I ta ręka Zmartwychwstałego jest ciągle wyciągnięta nad naszymi grobami. Jezus tylko jednego nie może zrobić: nie chce wyciągać nas na siłę – mówił. – Dlatego będziemy odnawiać przyrzeczenia chrzcielne kolejny raz. Powiedzcie to świadomie: „Tak, Panie, wierzę w Twoje zmartwychwstanie, bo inaczej wszystko jest bez sensu" – dodał. Na koniec abp Przybylski życzył zebranym, by każdego dnia wpatrywali się w „światło, którym On jest”, po to, byśmy sami stali się „Jego światłością i wszystko będzie jasne i wszystko będzie miało sens”.
msp /katowice.gosc.pl
18 kwiecień 2026
Spotkanie podsumowujące Wielkopostne Kościoły Stacyjne
Najbardziej aktywni uczestnicy inicjatywy spotkali się na Wydziale Teologicznym. Był czas na...
17 kwiecień 2026
Abp Przybylski: To, co czasem wydaje się klęską, jest zwycięstwem
W Katowicach modlono się za funkcjonariuszy Policji II Rzeczypospolitej, którzy 86 lat...
17 kwiecień 2026
Śp. ks. Roman Przybyłek
Z przykrością zawiadamiamy, że w wieku 69 lat oraz w 45. roku...
17 kwiecień 2026
Bp Adam Wodarczyk: Trzeba usłyszeć głos Boga
O mocy Słowa Bożego, miłosierdziu i odwadze, by odpowiedzieć na powołanie, bp...
16 kwiecień 2026
Połączenie wiary i życiowej pasji
Abp Andrzej Przybylski spotkał się z członkami Katolickiego Bractwa Motocyklowego im. św...
15 kwiecień 2026
45 lat po święcenia - kapłańskie jubileusze w Kamieniu Śląskim
W dniach od 13 do 16 kwietnia kapłani obchodzący 45. rocznicę święceń...